niedziela, 11 marca 2012

Evolve

W komentarzach przy poście Eco Esthetique współpraca [klik] okazało się, że firma Evolve jest Wam nieznana. Dla mnie samej to również nowość dlatego z ogromną przyjemnością przyjęłam ofertę współpracy od Pani Małgorzaty i cieszę się, że będę mogła Wam moim czytelnikom przedstawić kosmetyki tej firmy. Na recenzje produktów, które otrzymałam do testów trzeba będzie troszkę poczekać, więc postanowiłam Wam przybliżyć firmę.

Brytyjska firma EVOLVE powstała w 2008 roku jako realizacja marzeń pani Laury Rudoe, absolwentki Harwardu, kobiety sukcesu, realizującej się zawodowo na kluczowych stanowiskach w prestiżowych korporacjach międzynarodowych.

Pasją pani Laury od lat była ekologia i życie w zgodzie z naturą we wszystkich jego przejawach.

Po latach intensywnej pracy szukając wyciszenia i pewnej równowagi życiowej ( co zbiegło się w czasie ze zmianami w jej życiu osobistym – pani Laura została mamą) postanowiła utworzyć własną firmę i wykreować linię kosmetyków łączących w sobie starannie dobrane składniki naturalne z osiągnięciami najnowszych badań naukowych.  Miała po temu odpowiednie kwalifikacje i doświadczenia zawodowe ( na pewnym etapie swej kariery uczestniczyła bowiem w szeroko zakrojonych pracach nad rozwojem jednej z najbardziej uhonorowanych europejskich marek kosmetyków organicznych).

W ten sposób powstała firma Good Ventures i linia kosmetyków EVOLVE BEAUTY obejmująca kompleksową gamę preparatów pielęgnacyjnych do twarzy, ciała i włosów.

• Wszystkie produkty linii EVOLVE BEAUTY posiadają certyfikat ECOCERT i są w ponad 98% naturalne, przyjazne dla środowiska i nie testowane na zwierzętach (certyfikat BUAV). Nie zawierają żadnych szkodliwych składników i w większości opierają się na komponentach jadalnych.

• Wszystkie kosmetyki są niezwykle bogatym źródłem naturalnych składników odżywczych i fitochemicznych (substancji czynnych i związków organicznych występujących w roślinach) o udowodnionym klinicznie dobroczynnym wpływie na skórę i włosy

• Posiadają eko-przyjazne opakowania, ulegające w 100% biodegradacji

• Odpowiadają wszystkim wymogom wegan i wegetarian

• Nie zawierają parabenów, pochodnych ropy naftowej, SLS, SLES, ftalanów, syntetycznych aromatów i barwników. 

Firma również ma na celu aby półprodukty wybierane do produkcji kosmetyków pochodziły od dostawców, którzy wspierają lokalne społeczności. 

"Sprawiedliwy Handel to zorganizowany ruch społeczny, który wykorzystuje podejście rynkowe aby poprawiać sytuację mieszkańców krajów rozwijających się oraz promować zrównoważony rozwój.

Główne założenia Sprawiedliwego Handlu to oferowanie lepszych warunków handlowych oraz ochrona praw nieuprzywilejowanych producentów i pracowników z krajów Globalnego Południa. Poza korzystną ceną, producenci otrzymują od partnerów handlowych wsparcie, aby móc prowadzić swoją działalność w sposób zrównoważony, bezpieczny dla ludzi i środowiska, oraz rozwijać swoją społeczność na zasadach demokratycznych. Do zwolenników i propagatorów Sprawiedliwego Handlu należy szerokie grono organizacji społecznych i handlowych, które aktywnie działają i lobbują na arenie międzynarodowej na rzecz większej równości w podziale zysków, jakie generuje handel międzynarodowy. Konsumentom w krajach wysoko rozwiniętych, także w Polsce, Sprawiedliwy Handel pozwala kupować produkty, które gwarantują, że ludzie, którzy pracowali przy ich powstawaniu, byli uczciwie traktowani i wynagradzani."
 
Więcej o firmie możecie przeczytać na stronie Good Ventures [klik] w języku angielskim. Nie zdecydowałam się na tłumaczenie ponieważ mój angielski nie aż tak dobry ;)
Filozofia firmy jest bliska memu sercu i zapewne nie jedna z Was by się pod tym podpisała.

Pełną ofertę kosmetyków firmy Evolve do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów znajdziecie w sklepie Eco Esthetique [klik]

Mam nadzieję, że ta mała charakterystyka firmy jeszcze bardziej Was zaciekawiła i będziecie miały ochotę poznać produkty tej firmy.





** informacje o firmie pochodzą ze strony Eco Esthetique

piątek, 9 marca 2012

Eco Esthetique współpraca

Otrzymałam propozycję współpracy od Pani Małgorzaty przedstawicielki sklepu internetowego Eco Esthetique [klik] który jest jednocześnie importerem i wyłącznym dystrybutorem angielskich kosmetyków firmy Evolve.



Sklep posiada w ofercie znane już na polskim rynku marki kosmetyków naturalnych i organicznych jak i  marki, które nie są znane w Polsce. Strona sklepu jest przejrzysta i czytelna aż miło robić zakupy ;)

Informacje ze sklepu  Eco Esthetique

DLACZEGO ECO?

Może po prostu dlatego, że na szczęście mamy taką alternatywę i spośród zalewu produktów możemy świadomie wybrać takie, które są nie tylko skuteczne, ale i bezpieczne dla naszego zdrowia.

DLACZEGO KOSMETYKI ECO?

Zapytajmy przewrotnie: A dlaczego mamy stosować kosmetyki, które bazując głównie na produktach przemysłu petrochemicznego zawierają szereg substancji potencjalnie szkodliwych dla naszego organizmu?

Choć zarówno w Unii Europejskiej jak i w Stanach Zjednoczonych przepisy są surowe i dbają o dobro konsumentów, nie wiadomo dlaczego trujące substancje nadal są obecne na naszych półkach z kosmetykami.

Jak wiadomo wszystkie chciałybyśmy wyglądać pięknie i zdrowo. Niestety może się okazać, że dbając o urodę i sumiennie przestrzegając wszystkich zaleceń kosmetologów zamiast działać dobroczynnie tak naprawdę aplikujemy naszemu organizmowi truciznę.

Kosmetyki drogeryjne i apteczne dostępne na naszym rynku w większości zawierają szkodliwe składniki. Substancje takie jak różnego rodzaju oleje ropopochodne, oleje silikonowe, syntetyczne barwniki, parabeny, rozpuszczalniki, substancje zapachowe DEA, TEA, SLS obwiniane są nie tylko o powodowanie rozmaitych chorób skórnych i alergii, ale wręcz sugeruje się ich działanie kancerogenne i osłabiające nasz układ odpornościowy. Producenci wykorzystują te toksyczne składniki, ponieważ są one tańsze i łatwiej dostępne.

Mamy z nimi często do czynienia w dużych sieciowych drogeriach, gdzie niewygórowane ceny kosmetyków odzwierciedlają ich skład – tanie chemiczne komponenty.

Naukowcy biją na alarm „chrońmy się przed wszechobecną i wszechogarniającą chemią wszędzie tam gdzie jest to jeszcze możliwe”. Tak więc starajmy się ograniczać ekspozycję naszego organizmu na te szkodliwe składniki wybierając powrót do natury wszędzie tam, gdzie jeszcze możemy. Szukajmy naturalnych, ekologicznych produktów spożywczych, kosmetyków, środków czystości, zabawek, wybierajmy naturalne tkaniny w ubraniach, które nosimy i naturalne materiały wykończeniowe wnętrz, w których żyjemy, niech z plastikiem wygrywa drewno i szkło.

Zmieńmy nasz styl życia i żyjmy w harmonii z Naturą. Przecież jesteśmy jej integralną częścią.

DLACZEGO ESTHETIQUE?

Zespół Eco Esthetique tworzą kobiety - na co dzień mamy, żony i przyjaciółki.

Znamy się od wielu lat i od wielu lat śledzimy to co dzieje się na rynku kosmetyków.

A nie zawsze dzieje się dobrze!

Wśród zalewu szeroko reklamowanych specyfików coraz trudniej znaleźć preparaty, które są nie tylko skuteczne i przyjemne w stosowaniu, ale przede wszystkim bezpieczne dla naszego zdrowia.

Postanowiłyśmy więc zadać sobie odrobinę trudu i stworzyć kolekcję kosmetyków, które bez obaw możemy postawić na naszych półkach i polecić naszym przyjaciołom i rodzinom - od maluszka do seniora.

Przyznaję, że filozofia osób prowadzących sklep jest mi bardzo bliska.

Muszę Wam powiedzieć, że jako maniaczka kosmetyków naturalnych z ogromną przyjemnością podjęłam się testowania nieznanych mi kosmetyków Evolve. Pani Małgosia przysłała mi do testów delikatny żel oczyszczający  [klik] i multi aktywny krem odżywczy do cery suchej [klik]



 dodatkowo otrzymałam próbki flagowego produktu Essentially Yours "10 Years Younger Kit"



Pani Małgorzato dziękuję :)) 


A Wy znacie kosmetyki Evolve? 

 

środa, 7 marca 2012

TAG: Siedem grzechów głównych

Zostałam oTAGowana przez autorkę bloga Zielony koszyczek [klik] Dziękuję za zaproszenie do zabawy. 


Jak dla mnie jest to dość dziwny TAG, ale w ramach relaksu po ciężkich dwóch dniach i czekającym mnie kolejnym dniu, o którym nie chcę myśleć zabawię się i wyspowiadam się z mych grzechów ;)

Zasady:
 

1. Odpowiedz na 7 pytań. 
2. Utwórz osobny post oraz zamieść informację kto Cię otagował. 
3. Przekaż zabawę innym blogerkom.

CHCIWOŚĆ 

Najdroższy kosmetyk jaki kupiłaś, najtańszy jaki posiadasz? 
Zdecydowanie najdroższym kosmetykiem, który posiadam to perfumy. Natomiast najtańszy to drobnoziarnisty różany peeling  z mazideł.
 GNIEW 

Których kosmetyków nienawidzisz, a które uwielbiasz? 
Jaki kosmetyk był najtrudniejszy do zdobycia? 
Mówię zdecydowane NIE kosmetykom, które zawierają szkodliwe składniki i  są testowane na zwierzętach.

Uwielbiam kosmetyki naturalne i organiczne, które są produkowane w poszanowaniu  środowiska i nie są testowane na  zwierzętach.
Jak dla mnie nie ma kosmetyku nie do zdobycia ;) Tak mi przyszło na myśl, że trudnym do zdobycia kosmetykiem jest butla perfum niszowych nie dlatego, że ciężko jest  je zdobyć, ale ze względów finansowych ;)
OBŻARSTWO 

Jakie produkty są Twoim zdaniem najpyszniejsze? 
Dziwne pytanie ;) jedyne co mi przychodzi w tej chwili na myśl to Ginestet Botrytis, który obłędnie pachnie smakowitym winem Aszu z Tokaju :D

LENISTWO 

Których kosmetyków nie używasz z lenistwa? 
Najmniej dopieszczoną częścią mojego ciała są stopy.  Chyba dlatego, że są zupełnie na końcu ;) Wstyd to prawda! Przyrzekam poprawę :))
DUMA 

Który kosmetyk daje Ci najwięcej pewności siebie? 
Perfumy i szminka oraz promienny uśmiech  :D
POŻĄDANIE 

Jakie atrybuty uważasz za najatrakcyjniejsze u płci przeciwnej? 
Mój Tż ujął mnie  uśmiechem i błyskiem w oku oraz swoim charakterem.
ZAZDROŚĆ 

Jakie kosmetyki lubisz dostawać w prezencie? 
Hm co ma zazdrość do prezentów :> Uwielbiam otrzymywać prezenty i nie musi być to najdroższy kosmetyk świata ;) zdecydowanie najulubieńszym prezentem były by perfumy niszowe, ale naturalny kosmetyk też by mnie bardzo ucieszył :))

Uff więcej grzechów nie pamiętam :))


Do kosmetycznej spowiedzi zapraszam:

Lemi autorkę bloga Redhead-blabber [klik]
Linusiaczek  autorkę bloga Ars Cosmetica [klik]

Dominikę autorkę bloga Pachnące blogowanie [klik]

poniedziałek, 5 marca 2012

Kokosowe marzenie ;)

Tym razem to nie będzie mydło ani inny kosmetyk o zapachu kokosa ;) Zapraszam Was na szybkie ciasto, które zdążycie zrobić nawet przed pracą. Przepis znalazłam dawno temu gdzieś w sieci. Nie potrzebujemy zbyt skomplikowanych składników, większość z nich na pewno macie w swoich lodówkach i szafkach. Jeżeli mamy własny sprawdzony przepis na biszkopt to pieczemy wg siebie z dodatkiem kakao.
 
Mój sprawdzony przepis na biszkopt ciut oszukany bo z proszkiem do pieczenia.
 
4 jajka, 3/4 szklanki cukru, 1 szklanka mąki, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1 1/2 łyżki kakao, łyżeczka własnej produkcji nalewki z wanilii lub cukier wanilinowy.

Białka ubić dodać cukier i wszystko razem ubijać na sztywno dodać żółtka. Na końcu dodajemy mąkę przesianą z proszkiem i kakao lekko wymieszać. Piec około 30 minut.

Masa kokosowa

1/2 litra mleka
1/2 szklanki cukru
20 dag masła
20-25 dag kokosu
cukier wanilinowy lub pół laski wanilii
 
Mleko zagotować z cukrem i cukier wanilinowym lub wanilią. Następnie wsypać kokos ( w moim przypadku był to kokos chipsy) i gotować do zgęstnienia masy (ok. 20 min.). Do gorącej masy należy dodać masło i wmieszać łyżką aby się rozpuściło. Masę ostudzić i wyłożyć na biszkopt.

Ja dodatkowo nasączam mojego biszkopta moim ulubionym płynem czyli mocna kawa espresso z alkoholem. Po ponad godzinie mamy pyszne ciasto do kawy lub herbaty. Smacznego!





Wiem, że większość z Was zaczęła akcję "wiosna", ale mały kawałeczek takiego ciasta nikomu krzywdy nie zrobi.

piątek, 2 marca 2012

Mydełko trzy korzenie i nalewka łopianowo-pokrzywowa

Włosy od bardzo dawna myję wyłącznie szamponami naturalnymi co bardzo pozytywnie wpływa na stan moich włosów. Na Lawendowej Farmie [klik] odkryłam mydełka do mycia włosów. Na pierwszy ogień poszło mydełko "Trzy Korzenie" [klik] Ja na początku podchodziłam do tego mydełka  jak pies do jeża natomiast mój mąż stwierdził, że skoro żona kupiła to musi być dobre, więc zaczął używać  bez oporu. Natomiast u mnie ciekawość bardzo szybko zwyciężyła i też zaczęłam używać. 


Korzeń mydlnicy - jest surowcem leczniczym, zawiera ok. 5% saponin , które działają zmiękczająco i oczyszczająco na skórę; mają zdolność pienienia się w roztworze wodnym.

Korzeń pokrzywy - znajdują się w nim kwasy organiczne, fitosterol, lecytyna, woski, śluz, wapń, potas; stosowany zewnętrznie wywiera korzystny wpływ na owłosioną skórę głowy, stosowany przy łojotokowym zapaleniu skóry głowy i łupieżu; odmładza oraz przywraca jędrną, ładną cerę.

Korzeń łopianu - zawiera mieszaninę związków o właściwościach bakterio- i grzybobójczych, kwasy organiczne, śluzy, inulinę, białko, sole mineralne. Dodatek naparów lub odwarów z korzenia do preparatów kosmetycznych łagodzi zaburzenia czynności skóry, szczególnie łojotokowej, jest doskonały do mycia twarzy o cerze tłustej, skłonnej do trądziku. Sam korzeń (starty), zastosowany w postaci maseczki, daje dobry efekt oczyszczający. Dodany do kąpieli działa przeciwgrzybiczo i przeciwbakteryjnie, w szamponach przeciwdziała wypadaniu włosów.

źródło: Kosmetyki naturalne, prof.dr hab. Eliza Lamer- Zarawska, dr Alicja Noculak- Palczewska, wyd. Astrum, Wrocław 1994

Mydło Trzy Korzenie
Siła trzech korzeni w jednym małym krążku! Umyj nim włosy, a będą Ci wdzięczne: zdrowe, silne , bez łupieżu i co najważniejsze, bez zbędnych chemikaliów. Możesz zabierać je ze sobą wszędzie bez obawy, że się rozleje. Olejki eteryczne: lawendowy, rozmarynowy i herbaciany, oprócz przyjemnego zapachu, korzystnie wpływają na skórę głowy i włosy.
 
Zalecenia: do mycia włosów, do skóry łojotokowej i trądzikowej, pod prysznic

Skład:
olej kokosowy, oliwa (macerat korzenia pokrzywy i łopianu), olej rycynowy, odwar z korzenia pokrzywy, łopianu i mydlnicy, olejki eteryczne: herbaciany, lawendowy i rozmarynowy, wodorotlenek sodu, woda

cena 9,00 zł waga netto 115-120g

moja opinia
Zapach bardzo delikatny, ledwie wyczuwalny.  Skład jak widać samo dobro. Włosy moczę i pocieram mydełkiem w moim przypadku wystarczy dwa razy i już mam namydlone kremową pianką, delikatnie masuję następnie dobrze spłukuję. Nakładam odrobinę odżywki Bentley Organic do wszystkich rodzajów włosów [klik] zostawiam na sekundę i dokładnie spłukuję.  Włosów na początku nie płukałam niczym kwaśnym i mimo to nie były oklapnięte. Nie plącze  włosów, dobrze się rozczesują. Na koniec używam nalewki octowej.  Włosy po umyciu są błyszczące, pełne objętości, ładnie się układają. Jestem bardzo zadowolona i póki co nie wrócę do szamponów.
Mój mąż też jest bardzo zadowolony - zauważyłam, że stan jego skóry głowy  się poprawił, ma piękne błyszczące włosy. Muszę zaznaczyć, że on używa tylko mydełka i nic poza tym. Na nalewkę na pewno go nie namówię ;) 

Mydło również świetnie zmywa oleje z włosów.

Myjąc włosy mydłem dobrze jest spłukać je czymś kwaśnym.  Kiedy pojawiły się na Lawendowej Farmie ziołowe nalewki octowe wiedziałam, że muszę je mieć. Do koszyka wrzuciłam dwie łopianowo-pokrzywową i rumiankowo-nagietkową z dziewanną. Dzisiaj będzie  recenzja  pierwszej nalewki.

Informacja z Lawendowej Farmy

"Myjesz włosy naturalnym mydłem, chcesz je spłukać czymś kwaśnym  (by skutecznie spłukać mydlany osad) i co? Oczywiście okazuje się, że nie masz w domu ani kropelki octu, ani cytryny! I dlatego , dla Twej wygody, przyrządzamy na Lawendowej Farmie gotowe  nalewki na bazie 6% octu jabłkowego (produkt polski). Do octu dodajemy mieszanki ziół i olejki eteryczne, które korzystnie wpływają na włosy: wzmacniają, odżywiają, zapobiegają łupieżowi i wypadaniu, nadają połysk. Nalewki rozlewane są do praktycznych, plastikowych butelek o pojemności  150ml
Nalewki octowe możesz stosować na trzy sposoby:
1. wcierać we włosy i skórę głowy zaraz po umyciu i pozostawić bez spłukiwania
2. wcierać we włosy i skórę głowy i trzymać pod turbanem z ręcznika 20-30 minut, a potem spłukać ciepłą wodą
3. umyte włosy spłukać ciepłą wodą z dodatkiem nalewki octowej (do 1litra wody dodajemy 1-2 łyżki nalewki)
Ocet przywraca właściwy skórze głowy lekko kwaśny odczyn; nalewki octowe nie pozostawiają we włosach "octowego" zapachu."


 Nalewka łopianowo-pokrzywowa regeneruje zniszczone włosy, wzmacnia i odżywia.

Skład:
ocet jabłkowy 6%, korzeń łopianu, liść pokrzywy, olejek eteryczny rozmarynowy

cena 8,00 zł  za 150ml

moja opinia
Zapach octowo-ziołowy, który nie pozostaje na włosach. Po rozcieńczeniu ocet jest ledwie wyczuwalny. Nalewki używam na dwa sposoby. Jeżeli mam czas to wcieram we włosy i skórę głowy, pozostawiam na około pół godziny następnie spłukuję natomiast jeżeli się śpieszę to szykuję sobie wodę z nalewką i spłukuję włosy na samym końcu. Jeżeli myjemy włosy mydłem to nalewka jest doskonałym zakończeniem rytuału oczyszczania. Szczerze powiem, że nalewka jest rewelacyjna. Jestem nią zachwycona.

Odkąd używam mydełka i nalewki z każdym dniem moje włosy są coraz piękniejsze.  Zauważyłam fajny efekt na moich prostych włosach a mianowicie są wygładzone, ale nie przyklapnięte ;) lejące i  cudnie się układają. 

Uważam, że  z czasem dzięki wspaniałemu składowi  włosy będą coraz bardziej wzmocnione  i odżywione.

Ciężko zrobić sobie samej zdjęcie ;) Jestem na etapie zapuszczania włosów i niestety wciąż mam pozostałości po cieniowaniu co widać na zdjęciach.   Chodzę co jakiś czas do fryzjera aby wyrównać wszystkie pozostałości mam nadzieję, że już niedługo będę miała wyrównane włosy. I nigdy więcej cieniowania! 


Ja jestem na tak :) a Wy jesteście przekonane do takiego oczyszczania włosów?




** wszystkie informacje o produktach pochodzą ze sklepu Lawendowa Farma