piątek, 2 marca 2012

Mydełko trzy korzenie i nalewka łopianowo-pokrzywowa

Włosy od bardzo dawna myję wyłącznie szamponami naturalnymi co bardzo pozytywnie wpływa na stan moich włosów. Na Lawendowej Farmie [klik] odkryłam mydełka do mycia włosów. Na pierwszy ogień poszło mydełko "Trzy Korzenie" [klik] Ja na początku podchodziłam do tego mydełka  jak pies do jeża natomiast mój mąż stwierdził, że skoro żona kupiła to musi być dobre, więc zaczął używać  bez oporu. Natomiast u mnie ciekawość bardzo szybko zwyciężyła i też zaczęłam używać. 


Korzeń mydlnicy - jest surowcem leczniczym, zawiera ok. 5% saponin , które działają zmiękczająco i oczyszczająco na skórę; mają zdolność pienienia się w roztworze wodnym.

Korzeń pokrzywy - znajdują się w nim kwasy organiczne, fitosterol, lecytyna, woski, śluz, wapń, potas; stosowany zewnętrznie wywiera korzystny wpływ na owłosioną skórę głowy, stosowany przy łojotokowym zapaleniu skóry głowy i łupieżu; odmładza oraz przywraca jędrną, ładną cerę.

Korzeń łopianu - zawiera mieszaninę związków o właściwościach bakterio- i grzybobójczych, kwasy organiczne, śluzy, inulinę, białko, sole mineralne. Dodatek naparów lub odwarów z korzenia do preparatów kosmetycznych łagodzi zaburzenia czynności skóry, szczególnie łojotokowej, jest doskonały do mycia twarzy o cerze tłustej, skłonnej do trądziku. Sam korzeń (starty), zastosowany w postaci maseczki, daje dobry efekt oczyszczający. Dodany do kąpieli działa przeciwgrzybiczo i przeciwbakteryjnie, w szamponach przeciwdziała wypadaniu włosów.

źródło: Kosmetyki naturalne, prof.dr hab. Eliza Lamer- Zarawska, dr Alicja Noculak- Palczewska, wyd. Astrum, Wrocław 1994

Mydło Trzy Korzenie
Siła trzech korzeni w jednym małym krążku! Umyj nim włosy, a będą Ci wdzięczne: zdrowe, silne , bez łupieżu i co najważniejsze, bez zbędnych chemikaliów. Możesz zabierać je ze sobą wszędzie bez obawy, że się rozleje. Olejki eteryczne: lawendowy, rozmarynowy i herbaciany, oprócz przyjemnego zapachu, korzystnie wpływają na skórę głowy i włosy.
 
Zalecenia: do mycia włosów, do skóry łojotokowej i trądzikowej, pod prysznic

Skład:
olej kokosowy, oliwa (macerat korzenia pokrzywy i łopianu), olej rycynowy, odwar z korzenia pokrzywy, łopianu i mydlnicy, olejki eteryczne: herbaciany, lawendowy i rozmarynowy, wodorotlenek sodu, woda

cena 9,00 zł waga netto 115-120g

moja opinia
Zapach bardzo delikatny, ledwie wyczuwalny.  Skład jak widać samo dobro. Włosy moczę i pocieram mydełkiem w moim przypadku wystarczy dwa razy i już mam namydlone kremową pianką, delikatnie masuję następnie dobrze spłukuję. Nakładam odrobinę odżywki Bentley Organic do wszystkich rodzajów włosów [klik] zostawiam na sekundę i dokładnie spłukuję.  Włosów na początku nie płukałam niczym kwaśnym i mimo to nie były oklapnięte. Nie plącze  włosów, dobrze się rozczesują. Na koniec używam nalewki octowej.  Włosy po umyciu są błyszczące, pełne objętości, ładnie się układają. Jestem bardzo zadowolona i póki co nie wrócę do szamponów.
Mój mąż też jest bardzo zadowolony - zauważyłam, że stan jego skóry głowy  się poprawił, ma piękne błyszczące włosy. Muszę zaznaczyć, że on używa tylko mydełka i nic poza tym. Na nalewkę na pewno go nie namówię ;) 

Mydło również świetnie zmywa oleje z włosów.

Myjąc włosy mydłem dobrze jest spłukać je czymś kwaśnym.  Kiedy pojawiły się na Lawendowej Farmie ziołowe nalewki octowe wiedziałam, że muszę je mieć. Do koszyka wrzuciłam dwie łopianowo-pokrzywową i rumiankowo-nagietkową z dziewanną. Dzisiaj będzie  recenzja  pierwszej nalewki.

Informacja z Lawendowej Farmy

"Myjesz włosy naturalnym mydłem, chcesz je spłukać czymś kwaśnym  (by skutecznie spłukać mydlany osad) i co? Oczywiście okazuje się, że nie masz w domu ani kropelki octu, ani cytryny! I dlatego , dla Twej wygody, przyrządzamy na Lawendowej Farmie gotowe  nalewki na bazie 6% octu jabłkowego (produkt polski). Do octu dodajemy mieszanki ziół i olejki eteryczne, które korzystnie wpływają na włosy: wzmacniają, odżywiają, zapobiegają łupieżowi i wypadaniu, nadają połysk. Nalewki rozlewane są do praktycznych, plastikowych butelek o pojemności  150ml
Nalewki octowe możesz stosować na trzy sposoby:
1. wcierać we włosy i skórę głowy zaraz po umyciu i pozostawić bez spłukiwania
2. wcierać we włosy i skórę głowy i trzymać pod turbanem z ręcznika 20-30 minut, a potem spłukać ciepłą wodą
3. umyte włosy spłukać ciepłą wodą z dodatkiem nalewki octowej (do 1litra wody dodajemy 1-2 łyżki nalewki)
Ocet przywraca właściwy skórze głowy lekko kwaśny odczyn; nalewki octowe nie pozostawiają we włosach "octowego" zapachu."


 Nalewka łopianowo-pokrzywowa regeneruje zniszczone włosy, wzmacnia i odżywia.

Skład:
ocet jabłkowy 6%, korzeń łopianu, liść pokrzywy, olejek eteryczny rozmarynowy

cena 8,00 zł  za 150ml

moja opinia
Zapach octowo-ziołowy, który nie pozostaje na włosach. Po rozcieńczeniu ocet jest ledwie wyczuwalny. Nalewki używam na dwa sposoby. Jeżeli mam czas to wcieram we włosy i skórę głowy, pozostawiam na około pół godziny następnie spłukuję natomiast jeżeli się śpieszę to szykuję sobie wodę z nalewką i spłukuję włosy na samym końcu. Jeżeli myjemy włosy mydłem to nalewka jest doskonałym zakończeniem rytuału oczyszczania. Szczerze powiem, że nalewka jest rewelacyjna. Jestem nią zachwycona.

Odkąd używam mydełka i nalewki z każdym dniem moje włosy są coraz piękniejsze.  Zauważyłam fajny efekt na moich prostych włosach a mianowicie są wygładzone, ale nie przyklapnięte ;) lejące i  cudnie się układają. 

Uważam, że  z czasem dzięki wspaniałemu składowi  włosy będą coraz bardziej wzmocnione  i odżywione.

Ciężko zrobić sobie samej zdjęcie ;) Jestem na etapie zapuszczania włosów i niestety wciąż mam pozostałości po cieniowaniu co widać na zdjęciach.   Chodzę co jakiś czas do fryzjera aby wyrównać wszystkie pozostałości mam nadzieję, że już niedługo będę miała wyrównane włosy. I nigdy więcej cieniowania! 


Ja jestem na tak :) a Wy jesteście przekonane do takiego oczyszczania włosów?




** wszystkie informacje o produktach pochodzą ze sklepu Lawendowa Farma
 

24 komentarze:

  1. No teraz to mnie stuprocentowo pokusiłaś! :) Szampony bez silikonów niekoniecznie mi służą, ale może to mydełko i nalewka okażą się strzałem w dziesiątkę? Spróbuję!

    Znowu zachwycam się Twoimi włosami, takie gładkie i błyszczące :) I wciąż ciężko mi uwierzyć (ale wierzę :P), że nie robisz balejażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violla koniecznie spróbuj :) może Twoje włosy pokochają taki rodzaj oczyszczania ;)

      dziękuję :* natomiast efekt balejażu to tylko i wyłącznie natura :D niech tylko przyświeci słońce to ten efekt będzie jeszcze bardziej widoczny ;)

      Usuń
  2. ja myję włosy obecnie rozmarynowym twistem, wcześniej miałam krzepką pokrzywę, do szamponów nie zamierzam wracać:)p.s. masz piękny kolor włosów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amber dziękuję :*

      witaj wśród miłośniczek mydełek :D dostałam próbkę mydełka rozmarynowy twist, więc będę miała okazję przetestować :) natomiast mam też próbkę pokrzywki, ale obawiam się, że farfocle z pokrzywy będzie ciężko wypłukać z włosów a jak u Ciebie sprawdzała się krzepka pokrzywa?

      Usuń
    2. bardzo dobrze:)zdecydowanie wolę krzepką pokrzywę, włosy wydają się po nim bardziej puszyste-porównując z rozmarynowym twistem, obydwa mydła obficie się pienią i ładnie ziołowo pachną;właśnie czytałam opinie dziewczyn,którym te cząstki pokrzywy plączą włosy, ale u mnie nic się takiego nie dzieje, włosy mam do ramion:); jak skończę moje mydełka to na pewno wypróbuję inne wersje przeznaczone do mycia włosów, trzy korzenie na pewno też, tylko chyba wezmę najpierw na próbę połówki:)

      Usuń
  3. Piękne te Twoje włosy :) ale chociaż piszesz tak zachęcająco chyba ze mnie zbyt duży leń abym jeszcze chciała włosy spłukiwać czymś kwaśnym ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lemi dziękuję :*

      mycie włosów z dodatkowym płukaniem nie zajmuje zbyt dużo czasu ;)

      Usuń
  4. Ja prowadzę własnie detoks moim włosom całą rodzinką z Alterry, ale na razi efektów wielkich nie widac niestety... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sypa na efekty potrzebny jest czas ;)

      Usuń
  5. zachecilas mnie bardzo do tego mydelka ale potem jak napisalas ze lepiej splukiwac je czyms kwasnym to mi skwasniala minka... nie mam czasu podczas porannego mycia wlosow na takie ekscesy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marie :D uwierz mi na słowo, że dodatkowe płukanie nie zabiera dużo czasu ;)

      Usuń
  6. muszę chyba w końcu zrobić podejście drugie do mycia włosów mydlem:P i stworzyć sobie jakąś płukankę po :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naturaipiekno dlaczego zaprzestałaś mycia mydłem?

      ja miałam styczność z lush-ową kostką, która była beznadziejna, ale mydełka z LF są rewelacyjne i póki co nie wrócę do mycia włosów szamponem :D

      Usuń
    2. powiem Ci że z lenistwa:P bo nie chciało mi się płukać ich po specjalnie. najczęsciej myje włosy rano, katuje je niestety suszarką:P jakbym zrobiła to wieczorem to rano by była tragedia :P . ale coraz częściej myślę, żeby wrócić do mydełka i spróbować jeszcze raz :)

      Usuń
  7. Reniu, chyba mnie (znowu!) skutecznie pokusiłaś :D mam tylko do Ciebie pytanie, nie masz wrażenia, że włosy po szamponie i/lub odżywce bez silikonów są jak siano? Ja co prawda próbowałam tylko alterrę, ale zakończyło się do włosowym dramatem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Angel :D od dobrych kilku lat używam tylko naturalnych szamponów i odżywek co prawda bywało różnie bo ciągle testowałam na sobie nowe produkty, ale nigdy nie miałam sianowatych włosów ;) a mam włosy cienkie i delikatne :) po mydle i nalewce moje włosy są cudne :D

      Usuń
  8. Zaintrygowało mnie to mydełko, lubię zioła ;-)
    Również schodzę z cieniowania i powtarzam za Tobą, że nigdy więcej ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kubekczekolady :D to tak jak ja ;) i dlatego tak mnie te mydełka zachwyciły :D

      a cieniowanie to zło ;) od roku podcinam włosy aby je wyrównać i ciągle mam pozostałości :(

      Usuń
  9. Po przeczytaniu Twojej recenzji mam ochotę zakupić nalewkę. Nad mydłem również się zastanawiam.
    Warto było Cię odwiedzić, by przeczytać tak wnikliwie napisany tekst. Dziękuję. Wychodzę bogatsza o nowe informacje.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beautyteller dziękuję :* jest mi bardzo miło :)

      warto spróbować :))

      Usuń
  10. Reniu a myślisz, że na farbowane ta kwaśna odżywka nie szkodzi? Płukanie wodą z octem jabłkowym to ludowa metoda moja babcia zawsze polecała mi takie płukanki jak również płukanie naparem z pokrzywy. Oczywiście podochodziłam do tego z dystansem jak każda smarkata :D. Ale fakt, że po płukance octowej nie było mowy o sianie na głowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polu :*

      wg mnie nalewka nie powinna szkodzić :) ale ja się nie znam ;) ja mam naturalne włosy i mycie mydłem oraz płukanie nalewką dobrze im służy :D

      a Babcie to mądre kobiety są :)) trzeba słuchać ich rad :-p taka mądra jestem a jak byłam smarkata to też nie chciałam słuchać ;)

      Usuń
  11. Super musi być ta Nalewka łopianowo-pokrzywowa. Ja teraz używam oliwy z pokrzywą i skrzypem własnej roboty [http://wielkikufer.blogspot.com/2012/02/olejowanie-wosow.html]

    ale poczytam sobie o niej i następnym razem zakupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko nalewka jest naprawdę świetna :))

      super jest ten Twój przepis na oliwę z ziołami :D

      Usuń

Witaj miły gościu w moim wirtualnym świecie :))

Cieszy mnie każdy pozostawiony komentarz, za który serdecznie dziękuję :)