środa, 6 grudnia 2017

Lovely Day serum nawilżające Hyaluron+Bloom

Lovely Day to wysokiej jakości naturalne kosmetyki z Berlina. Lovely Day zostało założone na początku 2016 roku przez Josephine Förster. Motto marki "Clean Beauty".  Co ciekawe, ze sprzedaży kosmetyków Lovely Day online, 5% zostaje przekazane jako darowizna organizacjom ochrony zwierząt.

Kosmetyki Lovely Day są dostępne w Polsce, w uroczym sklepiku Pani Ani - Bioana. Skusiłam się na serum nawilżające Hyaluron+Bloom i emulsję do oczyszczania Mellow Mallow. Kosmetyki Lovely Day bardzo mi się spodobały, więc w kolejnym zamówieniu zakupiłam tonik Hyaluron+Bloom.


Hyaluron+Bloom Tropical Hydration Nectar 

Ten wspaniały lekki, łatwo wchłaniający się nektar oferuje niezwykle szybki efekt nawilżenia.

Ten mały, różowy, zaczarowany eliksir zawiera niezwykle skuteczne substancje nawilżające: destylat rumiankowy, sok z aloesu oraz absolutny hit- ekstrakt z hibiskusa. Skoncentrowany, wegański kwas hialuronowy (mało- i wielkocząsteczkowy) i niezwykle skuteczny niacynamid troszczą się o prawidłowe nawilżenie. Egzotyczny olej z opuncji figowej i olej z nasion babassu zapobiegają utracie nawilżenia i przyjemnie chłodzą. Składniki nawilżające i oleje tworzą delikatny żel, który powstał bez użycia emulgatorów. Tuż po zastosowaniu składniki aktywne wnikają w skórę i zapewniają jej skuteczne nawilżenie i zdrowy wygląd przez cały dzień.

Po co nam właściwie nawilżanie głębszych partii skóry? W skutecznym nawilżaniu skóry należy kompleksowo dbać o utrzymanie zdrowej, nawilżonej warstwy zewnętrznej oraz intensywne nawilżenie głębszych warstw. Czasami pomimo stosowania preparatów nawilżających można mieć wrażenie, że skóra traci odpowiednią gęstość, zdrowy blask, pojawia się uczucie napięcia po oczyszczeniu. Przyczyną takiego stanu jest najczęściej zaniedbanie nawilżenia dogłębnego. Jednym z objawów zaniedbania głębszych warstw skóry mogą być między innymi głęboko umieszczone, bolesne grudki i zanieczyszczenia, które trudno jest zlikwidować.

Niacynamid (witamina B3) nazywana jest często ,,świętym Gralem” dzieki swemu wszechstronnemu działaniu przeciwzmarszczkowemu, nawilżającemu i antyseptycznemu. Stymuluje syntezę kolagenu i ceramidów, skutecznie wpływa na redukcję zmarszczek i bruzd, rozjaśnia przebarwienia i opóźnia proces fotostarzenia. Jest skuteczna przy pielęgnacji każdego typu skóry, również wrażliwej i suchej. W preparacie zastosowano 3% stężenie.

Kompleks nawilżający: kwas hialuronowy i Sodium PCA stosowany w kosmetykach Lovely Day kwas hialuronowy pozyskiwany jest z roślin, jest więc w pełni wegański. Dla uzyskania optymalnego efektu użyto dwóch rodzajów cząsteczek kwasu hialuronowego: małocząsteczkowa forma wnika w głębsze warstwy skóry i zapewnia intensywne nawilżenie, podczas gdy wielkocząsteczkowe formy działają powierzchniowo, wypełniając przestrzeń między włóknami kolagenowymi, nadając skórze elastyczność i jędrność oraz odpowiednie napięcie. Sodium PCA to pozyskiwany z trzciny cukrowej surowiec, który skutecznie wiąże wilgoć, łatwo wnika w głębsze warstwy skóry transportując do jej wnętrza substancje nawilżające i zaliczany jest obecnie do najbardziej skutecznych humektantów na rynku.

Ekstrakt z kwiatów hibiskusa jest bogaty w witaminę C i wapń, co wspiera skuteczne nawilżenie skóry.

Hydrolat rumiankowy i sok z aloesu rumianek ma właściwości regenerujące i uspokajające, niezwykle cenny w pielęgnacji skóry wrażliwej, podrażnionej i suchej. Aloes ma działanie przeciwzapalne i skutecznie wpływa na poprawę elastyczności skóry

Olej z opuncji figowej swą bardzo wysoką cenę i niezwykłą popularność zawdzięcza swemu skutecznemu oddziaływaniu na skórę. Wpływa on na skórę stymulująco, pobudzając ją do procesów naprawczych, ma działanie antyoksydacyjne i przeciwzmarszczkowe, poprawia koloryt skóry, nadaje jej odpowiednie napięcie i elastyczność, skutecznie nawilża.

Olej z nasion babassu zapewnia przyjemne ukojenie i daje efekt schłodzenia skóry, nadaje się do pielęgnacji skóry suchej ale również przetłuszczającej i mieszanej z tendencją do powstawania stanów zapalnych, świetnie sprawdza się w pielęgnacji skóry neurotycznej i swędzącej. 


Składniki
Matricaria Chamomilla Flower Water (Ägypten,bio), Aloe Barbadenis Fruit Juice (Mexiko,bio), Glycerin (Zuckeralkohol, feuchtigkeitsspendend), Orbignya Oleifera (Babassu) Seed Oil (Peru,bio) Niacinamide (Vitamin B3 3 %), Sodium PCA ( 2%), Opuntia Ficus-Indica Seed Oil (Mexiko), Hibiscus Sabdariffa Flower (Indien), Sodium Hyaluronate (1%), Tocopherol (Vitamin E, Antioxidant), Hydroxyethylcellulose, Sodium Levulinate* (natürliche Konservierungsstoffe), Sodium Anisate* (natürliche Konservierungsstoffe), Dehydroacetic Acid*(Konservierungsstoff, Ecocert zertifiziert), Citric Acid*(Säurungsmittel), Sodium Benzoate **(natürliche Konservierungsstoffe), Potassium Sorbate **(natürliche Konservierungsstoffe) * poniżej 1 % ** poniżej 0,1 % (ilości śladowe) pH: 5


Moja opinia

Serum ma postać żelu w lekko różowym kolorze, posiada bardzo delikatny zapach. Kosmetyk jest zapakowany w szklaną buteleczkę z pompką, która ułatwia aplikację.

Serum to istne cudo! Jak zobaczyłam skład, wiedziałam, że muszę je mieć. Serum zawiera samo dobro z natury.

Serum używałam w ciepłe dni i muszę powiedzieć, że wspaniale działało na moją skórę. Serum mimo, że jest żelowe, bardzo fajnie wchłaniało się w skórę, nie pozostawiając lepkiej warstwy na skórze. Skóra po użyciu była niesamowicie nawilżona, wygładzona i pełna basku. Serum używałam solo, jako zamiennika kremu na dzień.

Zostałam zaczarowana przez markę Lovely Day. Z ogromną przyjemnością zakupię serum ponownie. To naprawdę magiczny kosmetyk!


Pozdrawiam Was serdecznie :))

piątek, 15 września 2017

Kosmetyki marki Antipodes - krem oczyszczający Hallelujah i krem pod oczy

Nowozelandzka marka Antipodes to certyfikowane kosmetyki organiczne, tworzone z poszanowaniem środowiska. Firma kieruje się ideą "Love Nature".

W moim przypadku z im dalszego kraju kosmetyk, tym mniej pasuje skórze, dlatego długo zastanawiałam się nad zakupem tych kosmetyków. Mimo to skusiłam się na zakup kremu pod oczy i kremu oczyszczającego Hallelujah, akurat trafiłam na promocję i otrzymałam do zamówienia krem do rąk i ciała Joyful. Zakupy zrobiłam w sklepie Lavande, gdzie znajdziecie pełną ofertę kosmetyków Antipodes.

Jak się sprawdziły kosmetyki Antipodes, zdradzę Wam w dalszej części wpisu.


Krem oczyszczający Hallelujah

Krem pozostawia skórę oczyszczoną, rozświetloną, pachnącą i jednocześnie działa rewitalizująco. Bogaty w roślinne ekstrakty i olejki eteryczne limetki, paczuli i kawakawa.

Składniki

Aqua, Glycerin, persea gratissima (avocado) oil, macadamia ternifolia seed oil, buxus chinensis (jojoba) seed oil, wheat straw glycosides cetearyl Alcohol, daucaus carota sativa (carrot) oil, macropiper excelsum (kawakawa) leaf extract, citrus nobilis (mandarin) oil, citrus limetta (lime) oil, pogostemon cablin (patchouli) oil, tocopherol, gluconolactone, sodium benzoate, calcium gluconate, d-limonene**, linalool**, citral**.
** component of essential oil 


cena 129 zł za 200 ml

zapach paczula

konsystencja gęste kremowe mleczko

opakowanie szklane z pompką

Moja opinia 

Szczerze napiszę, że sceptycznie podchodziłam do tego kosmetyku a dlaczego? Ponieważ nie lubię demakijażu mleczkiem. Przez długi czas używania, szukałam czegoś do czego mogłabym się przyczepić, ale nic z tego! Mleczko okazało się genialnym produktem do wstępnego demakijażu. Bardzo dobrze oczyszcza, pozostawiając skórę miękką, nawilżoną i rozświetloną. Do zmywania używam mojej niezawodnej muślinowej ściereczki. 

Krem oczyszczający doskonale sprawdza się w zmywaniu makijażu oczu. 

Jedyną wadą jest ciężkie wydobycie kremu z dna butelki. Musiałam nieźle się nakombinować, aby wykorzystać kosmetyk do samego końca.

Krem pod oczy z olejkiem z pestek kiwi




Soczysty krem pod oczy przynosi ukojenie i uczucie ochłodzenia. Bogaty w witaminę C olej z pestek kiwi działa regenerująco. Zawiera również olej z pestek marchwi, aloesowy żel i czysty olej awokado.


Składniki

Aqua, persea gratissima (avocado) oil, Glycerin, Cetearyl alcohol, cretearyl alcohol, cetearyl wheat straw glycosides, steraic adic (vegetable), glyceryl stearate, tocopherol (Vitamin E), daucus carota sativa (carrot) oil, actinidia chinensis (kiwifruit seed) oil, borago officinalis (borage) oil, gluconolactone, 0.37 sodium benzoate, 0.12 calcium gluconate 0.01, vitis vinifera (Vinanza Grape grapeseed) extract

cena 149 zł za 30 ml

zapach bardzo subtelny oleisty

konsystencja lekka kremowa

opakowanie ciemny szklany słoiczek


moja opinia

Lekka formuła z mocą! Bogata w witaminę c z pestek kiwi z Nowej Zelandii - naturalne działanie naprawcze uszkodzonych tkanek wokół wrażliwych partii oczu. Natomiast olej z nasion marchwi, żel z aloesu i 100% czysty olej z awokado odżywiają i chronią delikatną skórę wokół oczu. 

Krem jest niesamowicie wydajny, zaczęłam go używać w kwietniu i dopiero teraz widzę denko. 

Krem ładnie się wchłania i daje efekt lekkiego odczucia świeżości. 

Na początku miałam wrażenie, że krem jest zbyt lekki dla mojej wymagającej skóry "nadgryzionej zębem czasu". Jednak z czasem zauważyłam, że kondycja skóry znacznie poprawiła się. Bardzo dobrze nawilża, odżywia i delikatnie wygładza skórę.

Krem do rąk i ciała Joyful


Krem do dłoni i ciała o bardzo letnim zapachu czarnej porzeczki i kwiatów hibiskusa z południowego Pacyfiku. Olej z awokado natychmiast nawilży i odżywi suchą, zestresowaną skórę. Ten aksamitny krem nie pozostawia tłustej warstwy i nadaje się do wszystkich typów skóry.

Składniki

Aqua (water), glycerine (vegetable), persea gratissima (avocado) oil, macadamia ternifolia (macadamia nut) oil, wheat straw glycosides, cetearyl alcohol, calendula officinalis (marigold flower) oil, tocopherol (Vitamin E), gluconolactone, sodium benzoate, calcium gluconate, rubus idaeus (raspberry seed) oil, hibiscus sabdarifa (hibiscus flower) extract, fragrance of blackcurrant: alpha isomethyl ionone, benzyl alcohol, citral, citronellol, coumarin**, eugenol**, farnesol**, geraniol**, isoeugenol**, limonene**, linalool**. 


Krem otrzymałam gratis w ramach promocji, za zakup dwóch pełnowymiarowych kosmetyków Antipodes. 

Niezbyt wiele mogę Wam napisać na temat tego kremu, ponieważ używa go mój mąż do twarzy. Krem przepięknie pachnie to istna cudna podróż olfaktoryczna. 

Konsystencja jest kremowo-maślana.

Podkradłam mężowi trochę kremu, aby sprawdzić na własnej skórze, jak się sprawdza. Wydawałoby się, że krem jest lekki, ale na skórze odczuwalne jest nawilżenie i odżywienie skóry. Ładnie się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy.

Antipodes to marka, która mnie zachwyciła i nabrałam ochoty na więcej!  Używanie tych kosmetyków to ogromna przyjemność.

Moja lista kosmetyków Antipodes, które chciałabym w pierwszej kolejności  poznać:
  • oczyszczające masło do twarzy Grapeseed
  • delikatny peeling do twarzy Reincarnation
  • delikatny tonik Ananda
  • maseczka miodowa Aura Manuka 
  • nawilżający krem na dzień Vanilia Pod
  • odżywiający krem na noc Awokado i Gruszka
  • proteinowe serum na noc Joyous
  • rozświetlające serum Apostle
  • krem do ciała i dłoni Delight
A tak naprawdę chciałabym poznać wszystkie kosmetyki Antipodes. 

Nowa Zelandia to moje marzenie podróżnicze! Może kiedyś się ziści, póki co mogę się cieszyć cudownymi nowozelandzkimi kosmetykami tworzonymi z pasją przez Elizabeth Barbalich i w wyobraźni przenieść się do bajecznej Nowej Zelandii ♥♥♥

Jak się Wam podoba marka Antipodes? A może znacie już markę, jeżeli tak to podzielcie się opinią na jej temat.

Pozdrawiam Was serdecznie :))

czwartek, 7 września 2017

Alkemie krem Spotless (r)evolution

Marka Alkemie to moje najnowsze odkrycie kosmetyczne.

Alkemie to zupełnie nowy wymiar kosmetyki naturalnej. Połączenie wiekowych tradycji, wiedzy zielarzy, szeptunek i uzdrowicieli, profesorów botaniki, chemii i fizyki z najnowszymi odkryciami kosmetologii. Wierzymy, że kosmetyk powinien być swoistym pokarmem dla skóry. Działać długotrwale i wielowymiarowo, tak by nasz naturalny skórny ekosystem, miał możliwość powrotu do równowagi, która jest jej niezbędna, do prawidłowego funkcjonowania. Informacje o składnikach i ich unikalnych właściwościach, czerpiemy u źródeł, od ludzi, którzy każdy z naszych surowców badali przez lata, by wyekstrahować z nich to co najcenniejsze. Wykorzystujemy wyłącznie najnowocześniejsze surowce, pochodzące ze zrównoważonych, ekologicznych źródeł, których skuteczność potwierdzona została badaniami klinicznymi. W naszych produktach znajdziesz niespotykanie wysokie stężenie każdego z nich, ponieważ mamy dowody na to, że właśnie wtedy osiągniemy pełnię zamierzonych efektów. By mieć pewność, że dotrą we wskazane przez nas miejsce, wykorzystujemy w pełni naturalne peptydy biomimetyczne i promotory przenikania przeznaskórkowego. Działają one jak swoiste nośniki i magiczne wytrychy dla wszystkich substancji, które zawarliśmy w recepturze. 

Więcej informacji o marce znajdziecie na stronie Alkemie 

Kosmetyki są podzielone na 4 serie:

YOUTH ON DEMAND! - innowacyjna, luksusowa linia kosmetyków naturalnych o neurokosmetycznej aktywności. Pierwsze na świecie, w 100% naturalne kosmetyki, w zaawansowany sposób łączące zjawisko luminescencji, biomimetycznej aktywności, nowoczesnych promotorów przenikania i roślinnych substancji o silnym, udowodnionym badaniami klinicznymi działaniu przeciwstarzeniowym i przeciwzmarszczkowym. 

Microbiome - kosmetyki zawierają bogactwo najwyższej jakości surowców organicznych o udowodnionym działaniu regenerującym, łagodzącym i nawilżającym skórę. Są także idealne jako regeneracyjna kuracja dla osób ze skórą suchą i wrażliwą, atopowym zapaleniem skóry oraz po intensywnych zabiegach dermokosmetycznych i po nadmiernej ekspozycji na promienie słoneczne.

Snow White - to zupełnie rewolucyjne podejście do wybielania i rozjaśniania przebarwień z wykorzystaniem naturalnej, zaawansowanej neurokosmetyki i efektu fotoluminescencji. EPS White PA (rewolucyjny związek oparty na bazie morskiego egzopolisacharydu) blokuje uwalnianie skórnych neurotransmiterów zapalnych i hamuje syntezę melaniny u podstaw biochemii komórkowej. 

Nature's Treasure - stworzyliśmy dla Was dwa super-produkty z super-owoców o super-działaniu. Po ich zastosowaniu skóra nie ma wyjścia – po prostu musi wyglądać dobrze i promiennie. Zebraliśmy w jedno miejsce tyle witamin i antyoksydantów, że spokojnie można by tym obdzielić przynajmniej trzy linie produktów. 

Kosmetyki Alkemie wyróżniają się piękną minimalistyczną szatą graficzną opakowań. Każda seria jest opatrzona innym kolorem etykiety na opakowaniu. Marka posiada urocze logo - ważkę Wszystko jest naprawdę świetnie dopracowane.

Zamówiłam dwa kosmetyki z serii Snow White Spotless (r)evolution - 24-godzinny krem rozjaśniający oraz Wake-up shot - serum z potrójną witaminą C. 

Krem sięga dna, natomiast serum czeka na swoją kolej. Parę dni temu, kupiłam do kolekcji pielęgnacyjnej krem pod oczy Better than botox.


Spotless (r)evoltution to innowacyjny krem rozjaśniający. Łączy w sobie moc naturalnych składników aktywnych i rozwiązań nowoczesnej neurokosmetyki. Działa wielowymiarowo w zakresie sukcesywnej redukcji przebarwień i przeciwstarzeniowej pielegnacji skóry. Skuteczność kremu gwarantuje rewolucyjny składnik – EPS White PA, wykorzystujący morski egzopolisacharyd bogaty w aminokwasy: alaninę i serynę. Dzięki wyjątkowej formie spirali, wnika w głąb skóry i blokuje uwalnianie skórnych neurotransmiterów zapalnych. Chroni przed nadmierną pigmentacją wywołaną stresem oksydacyjnym, zanieczyszczeniem środowiska i promieniowaniem UV. Stopniowo dzień po dniu rozjaśnia już istniejące przebarwienia. Zawarty w kremie energizer – Riboxyl™, naturalny składnik otrzymywany z nasion kukurydzy, stymuluje metabolizm oraz zwiększa ilość tlenu w komórkach. Przywraca skórze energię i działa przeciwzmarszczkowo. Uderzeniowa dawka witaminy C, pochodząca ze śliwki kakadu – wyjątkowego owocu o najwyższej na świecie naturalnej zawartości witaminy C, nadaje skórze zdrowy i promienny wygląd. Zwalcza stres oksydacyjny. Redukuje oznaki starzenia. Wyjątkowy kompleks dziesięciu roślin, wykorzystywany od pokoleń w medycynie chińskiej, wyrównuje koloryt cery, zmniejsza istniejące plamy i przebarwienia, rewitalizuje skórę i zwalcza wolne rodniki. Organiczne oleje – z kiełków pszenicy, ryżowy i sezamowy – odżywiają, nawilżają i regenerują skórę. Stanowią naturalną ochronę przed promieniowaniem UV i czynnikami środowiskowymi. Spotless (r)evoltution został wzbogacony wyjątkowym fitokompleksem – Luminescine , który przechwytuje promieniowanie UV, odbija je i przekształca w światło widzialne. Skutkiem jego działania są optycznie rozjaśnione przebarwienia, rozświetlona, promienna i widocznie młodsza skóra. 


Składniki

Aqua, Decyl Cocoate, Isoamyl Cocoate, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil, Betaine, Oryza Sativa (Rice) Bran Oil, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Oil, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Cetearyl Glucoside, Benzyl Alcohol, Hydrolyzed Verbascum Thapsus Flower, Terminalia Ferdinandiana (Kakadu Plum) Fruit Extract, Saccharide Isomerate, Ribose, Panax Notoginseng Root Extract, Gastrodia Elata Root Extract, Poria Cocos Extract, Glycyrrhiza Uralensis (Licorice) Root Extract, Panax Ginseng Root Extract, Carthahus Tinctorius Flower Extract, Salvia Miltiorrhiza Root Extract, Paeonia Suffruticisa Root Extract, Scutellaria Baicalensis Root Extract, Lycium Chinese Fruit Extract, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Propanodiol, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Dehydroacetic Acid, Parfum, Citral, Citronellol, Geraniol, Limonene, Linalool.

Cena 129 zł za 50ml

zapach słodkawo-cytrusowy

konsystencja kremowa

opakowanie typu airless z możliwością zamknięcia przez przekręcenie dozownika


moja opinia

Recenzję piszę po zużyciu prawie całego opakowania. Zawsze tak robię, aby recenzja była rzetelna.

Jestem absolutnie zachwycona marką! ♥♥♥ Szczerze nie sądziłam, że po tylu latach (ponad 10 lat) używania naturalnych kosmetyków, coś mnie jeszcze zaskoczy a jednak Alkemie to się udało. 

Kremu Spotless (r)evolution używam głównie na noc, ponieważ z takim zamierzeniem został zakupiony. W chłodniejsze dni, kilka razy nałożyłam go również na dzień i w tym przypadku mogę napisać, że świetnie współpracuje z minerałami, podkładem w płynie marki Inika i fluidem koloryzującym Madary.

Krem przepięknie pachnie słodkością cytrusów. Dobrze się wchłania, pozostawia delikatny film na skórze, który po chwili znika.

A teraz najważniejsze, ten krem to istne cudo!  Skóra nabrała blasku. Jest odżywiona, ujędrniona i nawilżona. Koloryt skóry jest widocznie wyrównany. Zaczerwienienia zniknęły. Skóra nabrała promiennego blasku i rozświetlenia.

Jestem pod ogromnym wrażeniem działania tego kremu. Ten krem jest rewelacyjny!

Moja skóra jest bardzo wymagająca, jest też narażona na czynniki, które jej nie służą tj. nocne zmiany co za tym idzie nieprzespane noce, długa praca przy komputerze, stres i zmęczenie, więc dobry kosmetyk to podstawa. Krem Alkemie doskonale wpasował się w potrzeby mojej skóry. Obietnice producenta to nie "czary z mleka", działanie kremu jest takie jak producent podaje w opisie i właśnie tego rodzaju kosmetyki lubię. Dlatego jestem tak wierna marce Madara. Przypuszczam, że Alkemie dołączy do grona najulubieńszych marek.

A Wy znacie markę Alkemie?

Pozdrawiam Was serdecznie :))

środa, 30 sierpnia 2017

Jan Barba Bioelixir R

Bioelixir R to kolejny produkt świetnej małej manufaktury kosmetyków tworzonych przez wspaniałych pasjonatów Martę i Bartosza. Pierwszym kosmetykiem, który miałam od Jan Barba Raw Cosmetics był Bioelixir M naturalny krem nawilżający - recenzja [klik]. 


BIOELIXIR R wykazuje silne działanie regenerujące, przyspieszające powstawanie nowych komórek, wygładza cerę, pomaga nawilżyć skórę i wyrównać zmarszczki.  Naturalne zioła użyte w kremie mają działanie takie samo jak kolagen. Oleje roślinne zawarte w BIOELIXIRZE odżywiają skórę, dostarczają niezbędnych witamin i przyspieszają regenerację. Olejek mandarynkowy pielęgnuję cerę wymagającą szczególnej opieki, narażoną na długie przebywanie na słońcu i zniszczoną. Krem posiada cudowny mandarynkowo-orzechowy zapach wynikający z zapachów olejku eterycznego i oleju arganowego.



Opakowanie niezmiennie zachwyca! Piękna minimalistyczna szklana buteleczka z aplikatorem, ozdobiona złotymi napisami. Tak jak poprzedni krem jest zabezpieczony oplątwą z nici i szarą lakową pieczęcią. Istne cudo!



Skład
woda, olej sezamowy*, olej arganowy*, witamina e, olej z makadami*, olej krokoszowy*, gliceryna roślinna, lanolina hipoalergiczna, żel z aloesu, pszczeli wosk, lecytyna słonecznikowa non-gmo, witamina c, masło shea, prowitamina b5, ekstrakt z korzenia chrzanu japońskiego, ekstrakt z liści drzewa oliwnego, ekstrakt z kokosa, ekstrakt z czarnej porzeczki, olejek mandarynkowy, guma ksantanowa, ekstrakt z arniki, ekstrakt z ogórka, ekstrakt z bzu czarnego, ekstrakt z hedery, ekstrakt z ślazu, ekstrakt ze skrzypu, ekstrakt z podbiału, ekstrakt z dziurawca, ekstrakt z chabra bławatka, ekstrakt z nagietka
*Oleje BIO tłoczone na zimno **Lanolina Hipoalergiczna
Dokładamy starań aby wszystkie nasze składniki pochodziły z upraw non-GMO i BIO


cena 92 zł za 30ml

zapach cytrusowo-orzechowy

konsystencja kremowa



moja opinia

Bioelixir R jest równie doskonały jak Bioelixir M. 

Kompozycja Bioelixiru R bardziej dopasowała się do potrzeb mojej skóry. Skóra po nim jest fantastyczna! Wygładzona, ujędrniona, nawilżona i wzmocniona.

Podczas aplikacji kremu starałam się wykonywać masaż twarzy, myślę że dzięki temu zabiegowi lepiej wchłaniały się cenne składniki aktywne w głąb skóry.  

Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że Biolixir R doskonale przygotował moją skórę na lato. Dzięki niemu nie miałam podczas upałów żadnych problemów ze skórą typu przesuszenie czy odwodnienie.

Do kolekcji pozostał mi do przetestowania Bioelixir A naturalny krem przeciwzmarszczkowy.  

Dla mnie kosmetyki od Jan Barba Raw Cosmetics są doskonałe i mogę je szczerze polecić każdemu.

W sklepie pojawiły się nowe produkty: szampon ziołowy, serum oczy i usta, gel dawka witamin oraz naturalne świece.


Pozdrawiam Was serdecznie :))

środa, 23 sierpnia 2017

Powrót

Najwyższa pora przełamać się i powrócić do pisania. Być może po tak długim czasie, mój blog został zapomniany, ale czasami jest tak, że wszystko inne jest nie ważne, najważniejszy jest czas dla przyjaciela. Nasza kotka Zuzia była dla nas jak członek rodziny i było dla nas normalne, że kiedy zachorowała poświęciliśmy jej czas. Niestety Zuza przegrała walkę z nowotworem. Była z nami 15 lat - w maju do nas przyszła, w maju odeszła. Minęło prawie 3 miesiące od kiedy nasza kitka, odeszła za tęczowy most a mi wciąż jest ciężko pisać...  Wciąż zastanawiam się czy mogliśmy zrobić dla niej coś więcej... Prześladuje mnie myśl, że zbyt mało dla niej zrobiliśmy...

Futrzany Przyjacielu wybacz nam, że nie potrafiliśmy Ci pomóc.


To były piękne lata, kitka dała nam wszystko co najpiękniejsze ❤ Dom bez niej, nie jest ten sam... Zuza na zawsze pozostanie w naszych sercach! 

"Lepiej jest kochać i utracić, niż nigdy nie zaznać miłości."

Przepraszam, nie mam siły na napisanie więcej... żadne słowa nie opiszą tego co czuję. 

Pozdrawiam Was serdecznie :))