Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja - demakijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja - demakijaż. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 września 2017

Kosmetyki marki Antipodes - krem oczyszczający Hallelujah i krem pod oczy

Nowozelandzka marka Antipodes to certyfikowane kosmetyki organiczne, tworzone z poszanowaniem środowiska. Firma kieruje się ideą "Love Nature".

W moim przypadku z im dalszego kraju kosmetyk, tym mniej pasuje skórze, dlatego długo zastanawiałam się nad zakupem tych kosmetyków. Mimo to skusiłam się na zakup kremu pod oczy i kremu oczyszczającego Hallelujah, akurat trafiłam na promocję i otrzymałam do zamówienia krem do rąk i ciała Joyful. Zakupy zrobiłam w sklepie Lavande, gdzie znajdziecie pełną ofertę kosmetyków Antipodes.

Jak się sprawdziły kosmetyki Antipodes, zdradzę Wam w dalszej części wpisu.


Krem oczyszczający Hallelujah

Krem pozostawia skórę oczyszczoną, rozświetloną, pachnącą i jednocześnie działa rewitalizująco. Bogaty w roślinne ekstrakty i olejki eteryczne limetki, paczuli i kawakawa.

Składniki

Aqua, Glycerin, persea gratissima (avocado) oil, macadamia ternifolia seed oil, buxus chinensis (jojoba) seed oil, wheat straw glycosides cetearyl Alcohol, daucaus carota sativa (carrot) oil, macropiper excelsum (kawakawa) leaf extract, citrus nobilis (mandarin) oil, citrus limetta (lime) oil, pogostemon cablin (patchouli) oil, tocopherol, gluconolactone, sodium benzoate, calcium gluconate, d-limonene**, linalool**, citral**.
** component of essential oil 


cena 129 zł za 200 ml

zapach paczula

konsystencja gęste kremowe mleczko

opakowanie szklane z pompką

Moja opinia 

Szczerze napiszę, że sceptycznie podchodziłam do tego kosmetyku a dlaczego? Ponieważ nie lubię demakijażu mleczkiem. Przez długi czas używania, szukałam czegoś do czego mogłabym się przyczepić, ale nic z tego! Mleczko okazało się genialnym produktem do wstępnego demakijażu. Bardzo dobrze oczyszcza, pozostawiając skórę miękką, nawilżoną i rozświetloną. Do zmywania używam mojej niezawodnej muślinowej ściereczki. 

Krem oczyszczający doskonale sprawdza się w zmywaniu makijażu oczu. 

Jedyną wadą jest ciężkie wydobycie kremu z dna butelki. Musiałam nieźle się nakombinować, aby wykorzystać kosmetyk do samego końca.

Krem pod oczy z olejkiem z pestek kiwi




Soczysty krem pod oczy przynosi ukojenie i uczucie ochłodzenia. Bogaty w witaminę C olej z pestek kiwi działa regenerująco. Zawiera również olej z pestek marchwi, aloesowy żel i czysty olej awokado.


Składniki

Aqua, persea gratissima (avocado) oil, Glycerin, Cetearyl alcohol, cretearyl alcohol, cetearyl wheat straw glycosides, steraic adic (vegetable), glyceryl stearate, tocopherol (Vitamin E), daucus carota sativa (carrot) oil, actinidia chinensis (kiwifruit seed) oil, borago officinalis (borage) oil, gluconolactone, 0.37 sodium benzoate, 0.12 calcium gluconate 0.01, vitis vinifera (Vinanza Grape grapeseed) extract

cena 149 zł za 30 ml

zapach bardzo subtelny oleisty

konsystencja lekka kremowa

opakowanie ciemny szklany słoiczek


moja opinia

Lekka formuła z mocą! Bogata w witaminę c z pestek kiwi z Nowej Zelandii - naturalne działanie naprawcze uszkodzonych tkanek wokół wrażliwych partii oczu. Natomiast olej z nasion marchwi, żel z aloesu i 100% czysty olej z awokado odżywiają i chronią delikatną skórę wokół oczu. 

Krem jest niesamowicie wydajny, zaczęłam go używać w kwietniu i dopiero teraz widzę denko. 

Krem ładnie się wchłania i daje efekt lekkiego odczucia świeżości. 

Na początku miałam wrażenie, że krem jest zbyt lekki dla mojej wymagającej skóry "nadgryzionej zębem czasu". Jednak z czasem zauważyłam, że kondycja skóry znacznie poprawiła się. Bardzo dobrze nawilża, odżywia i delikatnie wygładza skórę.

Krem do rąk i ciała Joyful


Krem do dłoni i ciała o bardzo letnim zapachu czarnej porzeczki i kwiatów hibiskusa z południowego Pacyfiku. Olej z awokado natychmiast nawilży i odżywi suchą, zestresowaną skórę. Ten aksamitny krem nie pozostawia tłustej warstwy i nadaje się do wszystkich typów skóry.

Składniki

Aqua (water), glycerine (vegetable), persea gratissima (avocado) oil, macadamia ternifolia (macadamia nut) oil, wheat straw glycosides, cetearyl alcohol, calendula officinalis (marigold flower) oil, tocopherol (Vitamin E), gluconolactone, sodium benzoate, calcium gluconate, rubus idaeus (raspberry seed) oil, hibiscus sabdarifa (hibiscus flower) extract, fragrance of blackcurrant: alpha isomethyl ionone, benzyl alcohol, citral, citronellol, coumarin**, eugenol**, farnesol**, geraniol**, isoeugenol**, limonene**, linalool**. 


Krem otrzymałam gratis w ramach promocji, za zakup dwóch pełnowymiarowych kosmetyków Antipodes. 

Niezbyt wiele mogę Wam napisać na temat tego kremu, ponieważ używa go mój mąż do twarzy. Krem przepięknie pachnie to istna cudna podróż olfaktoryczna. 

Konsystencja jest kremowo-maślana.

Podkradłam mężowi trochę kremu, aby sprawdzić na własnej skórze, jak się sprawdza. Wydawałoby się, że krem jest lekki, ale na skórze odczuwalne jest nawilżenie i odżywienie skóry. Ładnie się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy.

Antipodes to marka, która mnie zachwyciła i nabrałam ochoty na więcej!  Używanie tych kosmetyków to ogromna przyjemność.

Moja lista kosmetyków Antipodes, które chciałabym w pierwszej kolejności  poznać:
  • oczyszczające masło do twarzy Grapeseed
  • delikatny peeling do twarzy Reincarnation
  • delikatny tonik Ananda
  • maseczka miodowa Aura Manuka 
  • nawilżający krem na dzień Vanilia Pod
  • odżywiający krem na noc Awokado i Gruszka
  • proteinowe serum na noc Joyous
  • rozświetlające serum Apostle
  • krem do ciała i dłoni Delight
A tak naprawdę chciałabym poznać wszystkie kosmetyki Antipodes. 

Nowa Zelandia to moje marzenie podróżnicze! Może kiedyś się ziści, póki co mogę się cieszyć cudownymi nowozelandzkimi kosmetykami tworzonymi z pasją przez Elizabeth Barbalich i w wyobraźni przenieść się do bajecznej Nowej Zelandii ♥♥♥

Jak się Wam podoba marka Antipodes? A może znacie już markę, jeżeli tak to podzielcie się opinią na jej temat.

Pozdrawiam Was serdecznie :))

wtorek, 19 stycznia 2016

MÁDARA organiczna woda micelarna z kwasem hialuronowym

Marka MÁDARA posiada w swojej ofercie świetne kosmetyki, nie od dziś wiadomo, że bardzo je lubię. Tym razem chcę Wam przedstawić wodę micelarną z kwasem hialuronowym.


Opis produktu ze sklepu Matique

Woda micelarna, która nie wymaga spłukiwania, idealna do codziennego stosowania jak również w podróży. Usuwa makijaż i zanieczyszczenia, działa balansująco i nawilżająco. Odpowiednia także do skóry wrażliwej  i oczyszczania okolic oczu. Zawiera nawilżający wyciąg z aloesu, kwas hialuronowy i kojący wyciąg z nadbałtyckiej piwonii. Do wszystkich typów cery.

Naturalna i organiczna certyfikowana przez ECOCERT

Skład
Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Leaf Juice*, Rosa Damascena (Rosa) Flower water*, Hamamelis Virginiana (Witch-hazel) Leaf Water*, Glycerin**, Paeonia Lactiflora (Peonia) Root Extract, Benzyl Alcohol, Caprylic/Capric Glucoside, Sodium PCA, Xylitylglucoside, Propanediol, Potassium Sorbate, Anhydrohxylitol, Lactic Acid, Xylitol, Aroma, Sodium Hyaluronate, Phragmites Communis Extract, Poria Cocos Extract, Rhamnose, Glucose, Glucuronic Acid


cena 59,90 zł pojemność 100ml

zapach: bardzo delikatny, ledwo wyczuwalny ziołowo - apteczny


moja opinia
Bardzo lubię płyny micelarne za ich uniwersalność i za lekkość zmywania makijażu i oczu oraz "trudu" dnia codziennego. Woda od marki MÁDARA jest wyjątkowa, zamiast wody zastosowano sok z aloesu, wodą różaną i oczarową. 

Woda doskonale usuwa makijaż, oczyszcza z zanieczyszczeń, jednocześnie jest  przy tym niezwykle delikatna. Nie pozostawia tłustej i lepkiej warstwy.

Dzięki dodatkowi kwasu hialuronowego i kojącego wyciągu z nadbałtyckiej piwonii, skóra jest pielęgnowana już na etapie oczyszczania. Po zastosowaniu skóra jest nawilżona i ukojona. 

Zazwyczaj wodę micelarną używałam jako pierwszy etap demakijażu, jednak tym razem na początku myłam twarz mydłem / pianką i na koniec przecierałam twarz micelem.

Jak na tak małą pojemność, woda jest wyjątkowo wydajna.

Używanie wody micelarnej marki MÁDARA to była sama przyjemność.

Jestem zachwycona kolejnym produktem marki MÁDARA. Kosmetyki tej marki są wyjątkowo dopracowane i jak producent obiecuje to tak jest, bez żadnej ściemy.

Wyjątkowe kosmetyki marki MÁDARA znajdziecie w sklepie Matique, gdzie sama z miłą chęcią robię zakupy. 

Pozdrawiam serdecznie :))

wtorek, 8 września 2015

Brazylijska samba

Sklep Brasil Natural, poznałam dzięki Miłośniczce Natury, która ma wspaniały dar wyszukiwania cudnych kosmetyków. Już przy pierwszym wpisie Naturalna Brazylia, Miłośniczka narobiła mi ochoty na spróbowanie brazylijskich kosmetyków, natomiast po drugim wpisie Naturalne unikaty z Brazylii od Cativa Natureza, pozazdrościłam jej i sama zrobiłam zamówienie. Do zamówienia namówiłam moją Izunię, która skusiła się na szampon Copaíba - jeżeli szampon pachnie tak jak mydło, to już jej zazdroszczę ;) i na mydło w płynie z pilingiem linia Pele Oleosa - interesujący produkt, ciekawa jestem jak się u niej sprawdzi.

Miłośniczka Natury pisze o sklepie Brasil Natural:

sklep Brasil Natural prowadzony jest przez pasjonatów kosmetyków naturalnych i profesjonalistów w kontakcie z klientem

Sama przekonałam się, że osoby prowadzące sklep są profesjonalistami i szanują klienta. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Zakupy w sklepie Brasil Natural były dla mnie ogromną przyjemnością. Na pewno nie są to moje ostatnie zakupy, ponieważ już mam ochotę na więcej.

Oto moja paczka, zobaczcie jaka urocza - niby taki drobiazg a jakoś tak milej człowiekowi się robi na duszy.



i brazylijskie perełki



dezodorant w kulce drzewo herbaciane, rozmaryn i szałwia firmy Cativa Natureza i oczywiście w moim zamówieniu nie zabrakło mydła - zamówiłam mydło roślinne Copaíba, które jest w tej chwili w promocji. Muszę Wam napisać, że mydło pachnie obłędnie! 


Jestem oczarowana! Mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazję zwiedzić Brazylię a tymczasem cieszę się brazylijskimi kosmetykami, które przenoszą mnie do tego pięknego kraju. A Wy macie ochotę na podróż do Brazylii ze sklepem Brasil Natural?

Pozdrawiam Was serdecznie :))

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Nowości kosmetyczne

Uff, jak gorąco! Nie narzekam, w końcu mamy lato i musi być ciepło. Jednak trudno pracować i logicznie myśleć przy takich temperaturach ;) Szczęśliwi Ci, którzy mają teraz urlop.

Dzisiaj pochwalę się zakupami, które ostatnio poczyniłam. Oczywiście wszystkie kosmetyki były niezbędne. Jak do tej pory udaje mi się, trzymać się minimalizmu kosmetycznego. Przyznaję, że upał też mi w tym pomaga, gdyby temperatury byłby niższe to moja kolorówka powiększyłaby się o kosmetyki marki Felicea.

Jeszcze przed urlopem Pani Emilii, w sklepie Plants for Beauty  zakupiłam szampon miodowo-kokosowy marki 100% Pure oraz mini odżywkę tej samej serii, do zamówienia wybrałam próbki marki 100% Pure - peeling/maska marchewkowa, podkład kremowy oraz regenerujący krem super owoce, wśród tych dobroci znalazło się ziołowe cudo na cellulitis marki Herbamedicus.


Markę Resibo, znałam od dawna, ale tylko wirtualnie. Do czasu, kiedy moja Izunia obdarowała mnie próbką kremu na dzień i to był przełom. Akurat tonik i płyn micelarny sięgały dna, więc to dobra okazja do zakupów i tym sposobem znalazły się u mnie dwa produkty marki Resibo. Muszę napisać, że opakowania robią wrażenie.


Zakupy bez mydeł są nieważne, a że mam Izunię, która posiada w swoim sklepiku mydła marki Czyste Mydło, pokusa na wyciągnięcie ręki. Mój wybór padł na dwa mydła - z węglem brzozowym i mniszkowe.


W piątek dotarło do mnie  jeszcze zamówienie ze sklepu Ecco Verde, o którym napiszę w następnym wpisie. Tymczasem zakupy kosmetyczne zostawiam na chłodniejsze dni. 

Jak sobie radzicie z upałami?

Pozdrawiam Was serdecznie :))

niedziela, 3 maja 2015

SO'BiO étic przeciwzmarszczkowa woda micelarna olej arganowy

Woda micelarna to jeden z moich ulubionych kosmetyków do demakijażu. Dotychczas moimi ulubieńcami były: woda micelarna marki Coslys- recenzja [klik] oraz różana woda micelarna marki SO'BiO étic - recenzja [klik]. Lubię zmiany w pielęgnacji, więc tym razem wybrałam przeciwzmarszczkową wodę micelarną z olejem arganowym marki SO'BiO étic


Opis produktu pochodzi ze sklepu Matique

Odmładzająca woda micelarna wzbogacona w olej arganowy i kwas hialuronowy

W delikatny sposób oczyszcza skórę i usuwa makijaż oraz sprawia, że skóra jest miękka i wzmocniona. W ten sposób przygotowana czysta i ujędrniona skóra jest gotowa do przeprowadzenia codziennych zabiegów pielęgnacyjnych.

Skład
Aqua (Water), Anthemis Nobilis Flower Water*, Glycerin, Sodium Levulinate, Benzyl Alcohol, Caprylyl/Capryl Glucoside, Sodium Benzoate, Parfum (Fragrance), Argania Spinosa Kernel Extract*, Sodium Hydroxide, Lactic Acid, Sodium Hyaluronate, Linalool, Potassium Sorbate, Geraniol

cena 49,90 zł pojemność 500ml

zapach: delikatnie kwiatowy

konsystencja: płynna

moja opinia
Woda jest bardzo przyjemna w użytkowaniu. Jest delikatna, nie podrażnia skóry. Świetnie oczyszcza skórę, twarz jest miękka, odświeżona i ukojona. 

Woda również doskonale zmywa makijaż oczu, bez pocierania.

Jak dla mnie to świetny produkt, kolejny marki SO'BiO étic.

Woda jest bardzo wydajna, miałam ją bardzo długo, zawartość butelki nie chciała się skończyć. Dla osób, które lubią zmiany tak jak ja, to może być zbyt dużo szczęścia na raz ;) No i jak tu dogodzić kobiecie? Jednak z przyjemnością zakupię ją ponownie.

Wodę micelarną możecie kupić m.in. w sklepie Matique i Be My Bio.

Jakiego kosmetyku obecnie używacie do demakijażu?

Pozdrawiam Was serdecznie :))

piątek, 24 kwietnia 2015

Glinka do mycia twarzy Naked In The Fields Uoga Uoga

Używanie kosmetyków Uoga Uoga to sama przyjemność. Dzisiaj chcę Wam przedstawić kolejny fantastyczny kosmetyk tej marki - glinkę do mycia twarzy Naked In The Fields


Informacja o produkcie pochodzi ze sklepu Plants for Beauty 

Biała glinka wraz z organicznym owsem, lawendą i absolutem z róży. Proszek do wszystkich cer, nawet wrażliwej .

Owies i glinka oczyszcza skórę ze szczególną troską, a olejek lawendowy ma właściwości antybakteryjne i uspokajające. Te dary przyrody łączą  wspaniały aromat świeżych kwiatów z delikatną pielęgnacją.

Jak stosować:  
Wymieszać niewielką ilość proszku  z wodą, hydrolatem  lub mlekiem w dłoni lub w oddzielnym słoiku, tak że osiągnie konsystencję pasty . Umyj twarz delikatnymi ruchami masażu i spłucz zimną wodą . Może być również stosowany jako maska ​​twarzy: zmieszać z wodą, stosuje się na czystą mokrą skórę i zostawia na 10-15 minut. Spłukać ciepłą wodą. 

Składniki:
biała glinka (kaolin), organicznych owsa (Avena sativa) mąki, lawenda (Lavandula angustifolia), olejek eteryczny, róża (Rosa Damascena) absolut.


cena 21,00 zł pojemność 50ml

zapach: owsianka z typowym zapachem glinki, delikatnie wyczuwalne nuty lawendy z różą

konsystencja: aksamitny pudrowy proszek

Moja opinia
Glinkę do mycia twarzy moja skóra polubiła od pierwszego użycia. Używałam jej jako pasty do mycia jak i maseczki, każda forma jest dobra.

Glinka doskonale oczyszcza, jest przy tym delikatna, nie podrażnia skóry i nie wysusza jej. Po zmyciu skóra jest wygładzona, rozświetlona i napięta. Świetnie koi i łagodzi podrażnienia oraz goi wypryski, które mam sporadycznie a glinka sprawia, że znikają z dnia na dzień.

Kiedy zmywam maseczkę z glinki ściereczką muślinową, wtedy pełni ona jednocześnie funkcję peelingu.

Glinka do mycia twarzy stała się moim ulubionym kosmetykiem uzupełniającym demakijaż. Jest to uniwersalny i łagodny kosmetyk, którego używa się z ogromną przyjemnością. Na pewno zagości na stałe w mojej pielęgnacji twarzy.

Lubicie glinkę? Jeżeli tak, to polecam Wam wypróbować Uoga Uoga. Naprawdę to fantastyczny produkt, ja jestem zachwycona.

Kosmetyki Uoga Uoga znajdziecie w sklepie Plants for Beauty

http://plantsforbeauty.pl/


Pozdrawiam Was serdecznie :))

wtorek, 17 marca 2015

Uoga Uoga lotion oczyszczający - moon dew

Do demakijażu najchętniej używam wody micelarnej oraz w ostatnim etapie żelu/lub mydła do mycia twarzy. Lotion oczyszczający Uoga Uoga zwrócił moją uwagę przede wszystkim wspaniałym składem i tak mimo, że nie przepadam za gęstymi kosmetykami do demakijażu, stałam się posiadaczką niezwykle kremowego kosmetyku do demakijażu.


Informacja o produkcie pochodzi ze sklepu Plants for Beauty

Delikatne mleczko z  lawendą  starannie oczyszcza wszelkie zanieczyszczenia  z twarzy, jak i oczu. Zawiera   alantoinę, korzeń żywokostu który  łagodzi i wygładza powierzchnię skóry poprawia regenerację komórek oraz  oleje migdałowy i jojoba które  nawilżają skórę. Ma piękny lawendowy zapach.

Składniki:
Mleko owsiane (Aqua, Avena Sativa Extract), róża (Rosa damascena) kwiat wody), olej ze słodkich migdałów (Prunus Amygdalus Dulcis), oleju jojoba (Simmondsia chinensis) , Glycerin, Cetyl Alcohol *, Cetearyl Glucoside *, kwas stearynowy *, kaolin, witamina E (tokoferol), Alantoina, Benzyl Alcohol *, kwas dehydrooctowy *, lawenda (Lavandula angustifolia), olejek eteryczny, geraniol, Limonene, Linalool **. * Składniki zatwierdzone przez certyfikowanych kosmetyków naturalnych, ** naturalnie występujących w olejkach eterycznych


cena 35,00 zł pojemność 50ml

zapach: subtelny - lawenda roztarta z glinką  

konsystencja: bardzo gęsta

Kosmetyk jest ukryty w poręcznym opakowaniu typu air-less. Świetny pomysł! Bardzo mi to ułatwiało aplikację mleczka.


moja opinia
Szczerze, na początku byłam sceptycznie nastawiona do tego kosmetyku. Być może było to spowodowane tym, że od dawna nie używałam gęstych kosmetyków do demakijażu. Zmywanie twarzy za pomocą wacika kosmetycznego, średnio mi odpowiadało. Jednak przypomniałam sobie, że posiadam szmatkę muślinową, o której zapomniałam i jej nie używałam. I to był strzał w dziesiątkę. Mój sposób zmywania - nakładam mleczko na twarz, masuję i przecieram szmatką. 

Mleczko jest delikatne dla skóry, nie podrażnia. Skóra jest wspaniale oczyszczona. Po zmyciu skóra jest rozświetlona, nawilżona, odprężona i ukojona.

Potem zmywam twarz wodą i żelem/lub mydłem.
 
Wieczorny demakijaż mleczkiem  to sama przyjemność a to za sprawą pięknego nie nachalnego zapachu lawendy.

Mleczka używałam również do demakijażu oczu.

Po zużyciu całego opakowania, mogę napisać, że to doskonały kosmetyk. Na pewno kupię go ponownie. No cóż, kosmetyków Uoga Uoga nie da się nie lubić!

Zdecydowanie polecam Wam wypróbować.


Kosmetyki Uoga Uoga kupicie w sklepie

http://plantsforbeauty.pl/

 Pozdrawiam Was serdecznie :))

środa, 4 lutego 2015

Nocne szaleństwo czyli skutki pracy na nocną zmianę ;)

Na mydła marki Nubian Heritage narobiła mi ochoty Łucja, która prowadzi bloga Agulkowe Pole i naczelna kusicielka Ania, która prowadzi bloga Naturalna Zakupoholiczka. No cóż mydłomaniczce niewiele potrzeba, wystarczy nocna zmiana, przeszukanie internetu i zamówienie gotowe. Generalnie mydła Nubian można zakupić na iherb, jednak ja znalazłam je w polskim sklepie Arabian Night. Zamówiłam trzy mydła i przyznaję, że mam ochotę na więcej. W moim koszyku znalazły się - Raw Shea Butter Frankincense, Cocoa Butter & Chocolate, Coconut & Papaya - wszystkie obłędnie pachną!




Po zachwycie mydłem Dudu Osun - recenzję możecie przeczytać tu, do mydeł dorzuciłam szampon Dudu Osum Herbal oraz odżywkę Dudu-Osum Natural Moist Conditioner. Jestem bardzo ciekawa tych produktów.


Uwaga! Odżywka na stronie ma w opisie inny skład:

Składniki / Ingredients: Pure honey, shea butter, Osum (camwood), Potassium Palkernelate, sodium Palm Kernelate, glyceride, aloe vera, lime juice, lemon juice, neem oil, tea tree oil, water, and fragrance.

natomiast na etykiecie ma inny:

Składniki: deionized water, shea butter, steraralkonium chloride, paraffinum, glycerin, aloe vera, ceteareth-20, polyquaternium-11, PEG-75 lanolin, propylene, hydrolyzed wheat protein, osum camwood, yarrow, angelica, honey, citric acid, diazolidinyl urea, lime juice, lmon juice, tea tree oil, neem oil, fragrance

Jest różnica, prawda? Może skład nie jest aż taki najgorszy, jednak chciałabym być świadoma co kupuję i przyznam, że w związku z tym jestem troszkę zawiedziona.

Pochwalę się jeszcze pozostałymi zakupami, które zrobiłam w styczniu. W związku z ogłoszeniem zamknięcia sklepu Minejo (szkoda, że taki sklep znika z sieci) skorzystałam z okazji i zakupiłam bardzo rozsądnie dwa kosmetyki, które były na tzw. liście pilnej, tj. żel oczyszczający i płyn do demakijażu nowozelandzkiej firmy Living Nature.


W prezencie do zamówienia otrzymałam uroczy mini koszyczek i dwa woski żurawinowe.


Kolejnym zakupem były pomadki pielęgnujące firmy Crazy Rumors, o których czytałam dużo dobrego. Pomadki zakupiłam w sklepie o uroczej nazwie Sweet Piggy, gdzie znajdziecie bogatą ofertę tych pomadek - balsamów w pełnej palecie zapachów. Naprawdę trudno się zdecydować na jeden zapach, mój wybór padł na: truskawki w czekoladzie i świeżą kawę.


Ostatnia pozycja to już prezent od Pani Ani ze sklepu Be My Bio, która obdarowała mnie dwoma  mydłami do zrecenzowania firmy Bentley Organic


Jak Wam się podobają moje zakupy? 

Pozdrawiam Was serdecznie :))

wtorek, 9 grudnia 2014

Argital wybielający żel do mycia twarzy na plamy i przebarwienia

Żel wybielający to pierwszy produkt marki Argital, który zakupiłam. Skusiłam się na niego bardziej ze względu na skład niż na jego działanie, choć magia słowa "wybielający" również zadziałała.



Opis produktu pochodzi ze sklepu Matique

Delikatnie pieniący się żel do mycia twarzy wygładza skórę i pomaga zminimalizować widoczność plam pigmentacyjnych i przebarwień. Zawiera kwas fitowy pochodzący z ryżu oraz czysty olejek eteryczny z róży, lawendy, jak również ekstrakt z rumianku.

Skład
Sodium lauramphoacetate - Aqua - Rosa Centifolia Extract (bio)- Chamomilla Recutita Extract (bio)- Sodium Cocoyl Hydrolyzed Wheat Protein - Alcohol (bio)- Solum Fullonum - Lactic Acid - Phytic Acid - Rosa Centifolia Oil* - Lavandula Angustifolia Oil* - Styrax Benzoin Extract - Berberis Vulgaris Extract - Xantham Gum.
*z olejków etrycznych: Citronellol - Geranoil - Linalool - Limonene.


cena 49,99 zł pojemność 250ml

zapach: ziemi roztartej z ziołami i płatkami róż

konsystencja:  żel w kolorze zielonego błota

moja opinia
Demakijaż zaczynam od oczyszczania twarzy wodą micelarną. Następnie myję twarz wodą i żelem.

Żel jest bardzo przyjemny w użytkowaniu, delikatnie się pieni, doskonale oczyszcza twarz. Jest delikatny, nie podrażnia i nie wysusza skóry. 

Żel świetnie odświeża i wygładza skórę po umyciu. 

Na zwilżoną skórę nakładam niewielką ilość żelu, delikatnie wmasowuję następnie spłukuję ciepłą wodą.

Butelka jest troszkę nieporęczna, ale znalazłam sposób na wygodne dozowanie żelu. Kupiłam podróżną butelkę z pompką, do której przelewam żel. Jedna porcja wystarcza na umycie twarzy. 

Żel jest bardzo wydajny.

Trudno mi wypowiedzieć się na temat jego właściwości wybielających, ponieważ nie mam problemu z przebarwieniami. Mogę tylko napisać, że po dłuższym używaniu żelu zauważyłam rozjaśnienie skóry.

Żel  Argital to mój absolutny hit wśród żeli do mycia twarzy.

A Wy macie swojego faworyta do mycia twarzy?

Pozdrawiam Was serdecznie :))


poniedziałek, 12 maja 2014

Coslys Zestaw upominkowy - podróżny

Zestaw otrzymałam w ramach akcji "Wielka akcja testowania kosmetyków na Światowy Dzień Kosmetyków!" na portalu Uroda i Zdrowie sponsorowany przez sklep Matique

Trochę czasu minęło od czasu, kiedy otrzymałam zestaw. Jednak zanim napiszę recenzję muszę dobrze poznać opisywany kosmetyk a poza tym zanim sięgnę po nowy kosmetyk kończę obecnie używany i dopiero sięgam po nowy.

Zestaw  jest zapakowany w przeźroczystą mini kosmetyczkę - świetny do zabrania w podróż lub dla osób, które chciałyby poznać kosmetyki Coslys. Koszt zestawu to 59,90 zł.


W kosmetyczce znajdziemy:

Delikatne mleczko do codziennej pielęgnacji oraz do demakijażu z ekologicznym olejem migdałowym i morelowym oraz masłem shea oczyszcza oraz odżywia skórę. Ekstrakt z lilii działa kojąco.
Mleczko przeznaczone jest do wszystkich rodzajów cery ze szczególnym uwzględnieniem normalnej i mieszanej. 
Skład: 
Aqua (water), caprylic / capric triglyceride (emollient from coco and glycerin), spiraea ulmaria flower water* (meadowsweet floral water), glyceryl stearate SE (vegetable emulsifier), macadamia ternifolia seed oil* (organic macadamia oil), prunus armeniaca kernel oil* (organic apricot kernel oil), cetearyl alcohol (vegetable emulsifier), decyl olive esters (emollient from olive), lilium candidum extract* (organic lily extract), lauryl glucoside (surfactant on sugar base), polyglyceryl – 2 dipolyhydroxystearate (vegetable emulsifier), perfume (100% natural perfume), glycerin (vegetable glycerin), butyrospermum parkii* (organic shea butter), aniba rosaeodora wood oil* (organic rosewood essential oil), cananga odorata oil*(organic ylang ylang essential oil), glycine soya (no GM soya extract), tocopherol (natural vitamin E), xanthan gum (gelling agent), sodium benzoate (and) potassium sorbate (preservative systems), farnesol (and) benzyl benzoate (and) benzyl salicylate (and) eugenol (and) geraniol (and) limonene (and) linalool(ingredients from essential oils).

cena 49,99 zł pojemność 200ml

zapach: delikatny zapach kwiatu lilii

konsystencja:  gęsta śmietanka
 

Moja opinia
Muszę przyznać, że zostałam zaskoczona przez ten produkt, ponieważ mleczko zawsze kojarzy mi się z bardzo odżywczym i gęstym produktem do zmywania a mleczko z Coslys jest lekkie i nie pozostawia lepkiej warstwy na twarzy. Nie podrażnia i nie uczula. Delikatnie zmywa makijaż. Skóra jest nawilżona i odprężona. Mleczkiem zmywam bez problemu również makijaż oczu. Jest to naprawdę dobry produkt godny polecenia.  

Coslys Organiczny tonik z ekstraktem z lilii 50ml

Opis produktu
Składający się z 5 różnych wód kwiatowych, ten organiczny tonik usuwa resztki preparatów do demakijażu, jednocześnie tonując skórę i przywracając jej właściwy poziom ph. Wody z wiązówki błotej oraz chabra bławatka przynoszą ukojenie wrażliwej skórze. Woda kwiatowa z rumianku działa oczyszczająco, a woda z oczaru wirginijskiego działa ściągająco, zwężając pory. Woda z kwiatu pomarańczy zmiękcza skórę, a dodatek olejków (ze słodkich migdałów i drzewa różanego) działa regenerująco.
Polecany szczególnie do cery normalnej i mieszanej. 
Skład
Aqua (water), citrus amara flower water* (organic orange tree flower water), spiraea ulmaria flower water* (organic meadow sweet flower water), antemis nobilis flower water* (organic camomile bio), hamamelis virginiana water* (organic hamamelis flower water), centaurea cyanus flower water* (flower water of organic cornflower), lilium candidum extract* (organic white lily extract), prunus amygdalus dulcis oil* (organic sweet almond oil), lauryl glucoside (emulsifier from glucose), polyglyceryl dipolyhydroxystearate (vegetable emulsifier), glycerin (vegetable glycerin), aniba rosaeodora wood oil* (organic rose wood essential oil), cananga odorata oil* (organic ylang ylang essential oil), arginine (stabilizing agent from amino acids), benzyl alcohol (and) dehydroacetic acid (preservative system), benzyl benzoate (and) benzyl salicylate (and) farnesol (and) geraniol (and) limonene (and) linalool (ingredients from essential oils)

cena 39,99 zł pojemność 200ml


zapach: cukierków anyżowych

konsystencja:
płynna 


Moja opinia
Pełnowymiarowy tonik kupiłam zanim otrzymałam zestaw. Do zakupu zachęcił mnie skład a zwłaszcza mix 5 różnych wód: wiązówki błotnej, bławatka, rumianku, kwiatu pomarańczy i oczaru wirginijskiego. Mimo, że mam skórę suchą z tendencją do wrażliwości to moja twarz bardzo polubiła ten tonik.
Odkąd spróbowałam używania toniku za pomocą spryskiwania i wklepywania w twarz, tak od tego momentu tylko w ten sposób używam toniku.

Tonik orzeźwia skórę. Sprawia, że  skóra jest promienna, nawilżona i ładnie zwęża pory. Doskonale przygotowuje skórę do przyjęcia kremu. 

To kolejny tonik, który mnie zachwyca. Polecam!

Coslys Krem do cery normalnej i mieszanej z ekstraktem z lilii 20ml

Opis produktu
Krem ma działanie balansujące, polecany szczególnie do cery normalnej i mieszanej. Również dla mężczyzn po goleniu. Ekstrakt z lilii w połączeniu z olejami roślinnymi oczyszcza i tonuje skórę, opóźnia procesy starzenia. Olej makadamia odżywia i rewitalizuje skórę. Cera jest odświeżona i promienna.
Skład
aqua, spiraea ulmaria flower extract*, heptyl undecylenate, cetearyl alcohol, caprylic/capric triglyceride, cetyl alcohol, macadamia ternifolia seed oil*, cetearyl glucoside, prunus amygdalus dulcis oil*, lilium hybrid flower extract, lilium candidum flower extract*, sodium PCA, xanthan gum, glycerin, parfum, benzyl alcohol, dehydroacetic acid, tocopherol, glycine soja oil, potassium sorbate, sodium benzoate, citric acid, linalool, limonene, citral, geraniol, citronellol. 


cena 49,99 zł pojemność 50ml

zapach: delikatnie ziołowy 

konsystencja: lekka 

Moja opinia
Krem jest lekki, dobrze się wchłania. Skóra jest nawilżona. Po kliku użyciach zauważyłam, że skóra nabrała blasku. Krem jest przeznaczony dla skóry normalnej i mieszanej myślę, że właśnie, dlatego dla mojej skóry jest za mało odżywczy.

Zrobiłam próbkę koleżance, która posiada skórę tłustą. I ona była zachwycona tym kremem.

W pełnowymiarowym opakowaniu jest dostępna wersja kremu dla skóry suchej i wrażliwej, na którą chętnie się skuszę.

Produkty w zestawie są wydajne. 

Produkty firmy Coslys są mi znane i bardzo je lubię. Mogę Wam szczerze polecić firmę, za przyzwoite pieniądze otrzymacie znakomitą jakość.

A Wy znacie  firmę Coslys?


Pozdrawiam serdecznie :))