środa, 7 marca 2012

TAG: Siedem grzechów głównych

Zostałam oTAGowana przez autorkę bloga Zielony koszyczek [klik] Dziękuję za zaproszenie do zabawy. 


Jak dla mnie jest to dość dziwny TAG, ale w ramach relaksu po ciężkich dwóch dniach i czekającym mnie kolejnym dniu, o którym nie chcę myśleć zabawię się i wyspowiadam się z mych grzechów ;)

Zasady:
 

1. Odpowiedz na 7 pytań. 
2. Utwórz osobny post oraz zamieść informację kto Cię otagował. 
3. Przekaż zabawę innym blogerkom.

CHCIWOŚĆ 

Najdroższy kosmetyk jaki kupiłaś, najtańszy jaki posiadasz? 
Zdecydowanie najdroższym kosmetykiem, który posiadam to perfumy. Natomiast najtańszy to drobnoziarnisty różany peeling  z mazideł.
 GNIEW 

Których kosmetyków nienawidzisz, a które uwielbiasz? 
Jaki kosmetyk był najtrudniejszy do zdobycia? 
Mówię zdecydowane NIE kosmetykom, które zawierają szkodliwe składniki i  są testowane na zwierzętach.

Uwielbiam kosmetyki naturalne i organiczne, które są produkowane w poszanowaniu  środowiska i nie są testowane na  zwierzętach.
Jak dla mnie nie ma kosmetyku nie do zdobycia ;) Tak mi przyszło na myśl, że trudnym do zdobycia kosmetykiem jest butla perfum niszowych nie dlatego, że ciężko jest  je zdobyć, ale ze względów finansowych ;)
OBŻARSTWO 

Jakie produkty są Twoim zdaniem najpyszniejsze? 
Dziwne pytanie ;) jedyne co mi przychodzi w tej chwili na myśl to Ginestet Botrytis, który obłędnie pachnie smakowitym winem Aszu z Tokaju :D

LENISTWO 

Których kosmetyków nie używasz z lenistwa? 
Najmniej dopieszczoną częścią mojego ciała są stopy.  Chyba dlatego, że są zupełnie na końcu ;) Wstyd to prawda! Przyrzekam poprawę :))
DUMA 

Który kosmetyk daje Ci najwięcej pewności siebie? 
Perfumy i szminka oraz promienny uśmiech  :D
POŻĄDANIE 

Jakie atrybuty uważasz za najatrakcyjniejsze u płci przeciwnej? 
Mój Tż ujął mnie  uśmiechem i błyskiem w oku oraz swoim charakterem.
ZAZDROŚĆ 

Jakie kosmetyki lubisz dostawać w prezencie? 
Hm co ma zazdrość do prezentów :> Uwielbiam otrzymywać prezenty i nie musi być to najdroższy kosmetyk świata ;) zdecydowanie najulubieńszym prezentem były by perfumy niszowe, ale naturalny kosmetyk też by mnie bardzo ucieszył :))

Uff więcej grzechów nie pamiętam :))


Do kosmetycznej spowiedzi zapraszam:

Lemi autorkę bloga Redhead-blabber [klik]
Linusiaczek  autorkę bloga Ars Cosmetica [klik]

Dominikę autorkę bloga Pachnące blogowanie [klik]

9 komentarzy:

  1. Moje stopy też czekają na lepsze czasy i... dobry krem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idalio :D jak dobrze przeczytać, że nie jestem osamotniona w braku pielęgnacji stóp ;)

      jeszcze nie spotkałam się z dobrym kremem, ale przyznaję, że nie szukałam zbyt dobrze :) od dawna zastanawiam się nad balsamem do stóp z alvy - co prawda jest drogi bo za 30ml trzeba dać ponad 40 zł, ale jakby miał zdziałać cuda przez 21 dni obiecane przez producenta to bym się skusiła :)

      Usuń
  2. Skoro istnieje wino pachnące i smakujące miodem (bo tak pachnie Botrytis) to dlaczego ja jeszcze go nie znam?! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violla :D koniecznie musisz to zmienić ;)

      Usuń
  3. Zgłodniałam przez to zdjęcie. :)))

    Ciekawy tag.
    Odpowiedź w sekcji "Gniew" miałybyśmy taką samą.
    Za to moja odpowiedź w sekcji "duma" pewnie sprowadziłaby na mnie gromy.

    I jeszcze - stopy... Dbam, ale mam wiecznie poobcierane od glanów. Od lat nie potrafię przyzwyczaić nóg do ciężkiego obuwia i cierpię ustawicznie jak Mała syrenka tylko znieporównywalnie bardziej głupio. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sabbath :D

      zaintrygowałaś mnie :D podsyłam Ci zaproszenie do zabawy :))

      kobiece nogi trudno przyzwyczaić do ciężkich butów ;) choć są kobiety, które cierpią nosząc szpilki bo noga ładnie się w nich prezentuje :) jak mawia moja Babcia cierp ciało jak chciało :-p

      Usuń
    2. Dla moich stóp szpilki wygodniejsze są, niż glany. Ale staram się jednak w glanach pomykać. I tak, wiem, głupie to, ale ten właśnie styl mi odpowiada, tak więc "cierp ciało...". ;)

      Usuń
  4. Ja tam stopy smaruję 2 razy dziennie, ale za to nie cierpię peelingów do ciała. Niewygodne toto i tyle :)
    Dziękuję za taga :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Dominiko :*

    2 razy dziennie - podziwiam :D ja na raz dziennie nie mogę się zdobyć :o wolę peelingi do ciała ;) zamiast peelingu polecam rękawicę kessa :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj miły gościu w moim wirtualnym świecie :))

Cieszy mnie każdy pozostawiony komentarz, za który serdecznie dziękuję :)