czwartek, 4 sierpnia 2011

Coslys pianka do mycia twarzy z wodą różaną

Muszę przyznać, że produkty firmy Coslys podbiły moje serce. Moja miłość zaczęła się od płynu do demakijażu oczu z wodą różną kolejnym produktem była woda micelarna, która okazała się rewelacyjnym produktem. Do kolekcji dołączyła pianka do mycia twarzy z wodą różaną 


opis produktu 
Delikatna oczyszczająca pianka do twarzy wzbogacona o pochodzący z upraw ekologicznych sok z liści aloesu oraz olejek różany. Pianka odpowiednia jest do wszystkich rodzajów skóry. Lekka konsystencja pozostawia skórę czystą i odświeżoną. Idealna do codziennej higieny, jak i do demakijażu.
* 98,91% wszystkich składników pochodzenia naturalnego
* 100% składników roślinnych z rolnictwa ekologicznego
* 12,6% ogółu składników z upraw ekologicznych


Skład
Aqua (water), rosa damascena flower water* (organic rose flower rose), cocamidopropyl betaine (amphoteric surfactant from coco and palm kernem oil), glycerin (vegetable glycerin), aloe barbadensis leaf juice* (organic aloe vera), sodium lauryl glucose carboxylate (anionic surfactant on sugar base), lauryl glucoside (anionic surfactant on sugar base), sodium chloride (salt), potassium olivate* (soap from organic olive oil), potassium palm kernelate* (soap from organic palm kernel oil), sucrose cocoate (non ionic surfactant on sugar base), bisabolol (natural bisabolol from candeia essential oil), pelargonimum graveolens oil* (organic geranium essential oil) alcohol (alcool), tetrasodium glutamate diacetate (sequestrent), potassium hydroxide (and) sodium hydroxide (PH balancers), benzyl alcohol (and) sodium benzoate (preservative system), citronellol (and) geraniol (and) linalool (ingredients from essential oils)
*składniki pochodzące z upraw ekologicznych

Sposób użycia: Stosować na wilgotną skórę, delikatnie masując. Spłukać czystą wodą.

Pianka kosztuje ok. 45 zł za 150 ml opakowanie natomiast za tą samą cenę możemy zakupić 300 ml opakowanie uzupełniające

moja opinia: 
Pianka pięknie pachnie dżemikiem różanym. Mimo swej delikatności bardzo dobrze oczyszcza skórę nie powodując podrażnienia ani ściągnięcia skóry. Bywa, że w wolne dni kiedy nie muszę pędzić w "codzienność " myję rano twarz pianką i nie nakładam od razu kremu na twarz, mimo to nie czuję dyskomfortu po umyciu. Pianka posiada wygodny aplikator. Kiedy pianka nam się skończy możemy dokupić butelkę uzupełniającą. Butelka pianki wystarczyła mi na ok. 2 miesiące. Wadą pianki jest to, że kiedy się kończy to trudno ją wydostać za pomocą dozownika. Ale taka wada to nie wada.
Jest to kolejny fajny produkt firmy Coslys. Co prawda na razie nie planuję zakupu butelki uzupełniającej, ponieważ kuszą mnie inne produkty do mycia twarzy, ale na pewno z przyjemnością wrócę do tej pianki.

Na recenzję czekają jeszcze dwa szampony i odżywka tej firmy. Jak widać moja kolekcja kosmetyków Coslys rozrasta się. Może i Wy spróbujecie i polubicie kosmetyki Coslys.

Pozdrawiam Was serdecznie :))

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Niezwykły ziemniaczek

Nawet wśród najzwyklejszych rzeczy można znaleźć coś pięknego :) popatrzcie same co znalazłam w 2 kg ziemniaków :D



"Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy."  Eric-Emmanuel Schmitt 


Pozdrawiam Was serdecznie :))

sobota, 30 lipca 2011

Owocowa pokusa

Kiedy mam wolny dzień od pracy lubię dla relaksu upiec coś słodkiego. Zapach świeżo upieczonego ciasta budzi we mnie miłe wspomnienia z dzieciństwa oraz wprawia mnie w doskonały humor zresztą  nie tylko mnie.
Ciasto zrobiłam według przepisu z forum cincin autorką jest Tobatka.  Na forum jest wiele inspirujących przepisów, z których bardzo często korzystam.

Przepis na ciasto

1 szklanka jogurtu ( w oryginale maślanka)
1 szklanka cukru
2,5 szklanki mąki
3 całe jajka
1 mały proszek do pieczenia (lub 3 łyżeczki)
pół szklanki oleju
1 cukier waniliowy

Przepis na kruszonkę jest mojego autorstwa

100 g masła + 7 łyżek mąki + 6 łyżek cukru + cukier waniliowy - wszystko razem zagniatamy. 

Jogurt + cukier + cukier waniliowy + jajka mieszam następnie dodaję przesianą mąkę z proszkiem i na koniec wlewam olej i szybko ucieram na gładko (w oryginale - wszystko wrzucić do miski, wymieszać i wylać na blachę). Ciasto wylewam na blachę na wierzch wrzucam sezonowe owoce w tym przypadku jagody i odrobina brzoskwiń obranych i pokrojonych w kostkę, wszystko posypuję kruszonką. Piec około 30-40 minut w temperaturze 175 stopni.

Ciasto robi się szybko i jest naprawdę pyszne.


jako bonus wersja z wiśniami ( tylko troszkę przegięłam z ilością wiśni) 


Smacznego!

Pozdrawiam Was serdecznie :))

czwartek, 28 lipca 2011

Make Up Blogger Award

Przywędrował do mnie kolejny TAG Make Up Blogger Award :) wyróżnienie przywędrowało do mnie od Viollet autorki fantastycznego bloga Na obcasach Viollu dziękuję :*

Zasady TAGu:
1. Napisz, kto przyznał Ci nagrodę.
2. Napisz 7 makijażowych faktów o sobie.
3. Przekaż nagrodę 15 innym blogerkom i poinformuj je o wyróżnieniu.

Siedem makijażowych faktów o mnie
  1. Moja przygoda z makijażem rozpoczęła się bardzo późno bo dopiero mając lat 20 sięgnęłam po tusz do rzęs i błyszczyk i ot cały makijaż gotowy :) za jakiś czas sięgnęłam po podkład, ale dobranie koloru do mojej jasnej cery graniczyło z cudem oraz po cień najczęściej był to delikatny róż. Z podkładów dobrze wspominam Isadorę Hydralight 60 blond beige, Artdeco i Revlona.
  2. Odkąd poznałam dzięki wizażowi podkłady mineralne nic innego nie używam (poza drobnym epizodem testu BB cream co okazało się totalną klapą) moje ulubione to Lauress, Blusche, Lumiere i być może dołączy do grona ulubionych Lily Lolo :)
  3. Sprzed ery wizażu nie używałam różu i bronzera a teraz nie wyobrażam sobie makijażu bez tych kosmetyków
  4. Niestety nie potrafię zrobić sobie kreski :( choć od czasu do czasu próbuję z marnym skutkiem ;)
  5. Z wiekiem coraz odważniej sięgam po kolorowe cienie do oczu i bardzo chętnie bawię się kolorem w makijażu oka czasami wychodzi mi to lepiej czasami gorzej ;)
  6.  Mogę nie mieć makijażu, ale usta zawsze muszę mieć pomalowane :) pomadki, błyszczyki typu nude są nie dla mnie, jestem wtedy zbyt blada ;) delikatny róż, stonowana czerwień to są moje kolory :)
  7. Do makijażu staram się używać naturalnych kosmetyków choć zdarza mi się co prawda rzadko kupić maskarę, pomadkę czy błyszczyk w drogerii - przyznam się, że nie kuszą mnie kosmetyki drogeryjne ;) poza jednym wyjątkiem co niektóre Macowe cudeńka wodzą mnie na pokuszenie ;)

Nagroda leci do
  1. Agaty Gdziejestmojaszminka
  2. Aliss Trocheszalenstwa
  3. Dominiki Pachnaceblogowanie
  4. CzarnegoElfa Czarnyelf
  5. Anu Mymakeupmoments
  6. Agaty Agatamanosa
  7. Angie Angie-testuje
  8. Siulki Siulka
  9. Kamilanny Kamilanna-to-ja
  10. Kotwilki Kotwilka
  11. Dezemki Dezemka
  12. Kosodrzewiny Kosodrzewina
  13. Lemi Redhead-blabber
  14. Cammie No-to-pieknie
  15. Marty Beautyandmac
 

środa, 27 lipca 2011

Essential Care lawendowe mydło do ciała i rąk

Lawendowe mydło firmy Essential Care  wygrałam w konkursie u Lili Natura. Mydełka używam od 5 czerwca i końca nie widać :)




opis produktu
Wspaniałe kremowe mydło o zapachu lawendy z nawilżającym aloesem i oliwą z oliwek ekstra virgin. Zawiera naturalny czynnik oczyszczający (otrzymywany z cukru zbożowego), który jest delikatniejszy niż powszechnie stosowany agresywny Sodium Lauryl/Laureth Sulphate (SLS/SLES). Nie zawiera Sodium Lauryl/Laureth Sulfate(SLS/SLES), Ammonium Lauryl Sulfate (ALS) ani sztucznych konserwantów i soli.

Polecany:
  • do wszystkich typów skóry, do rąk i ciała
Jak używać?
  • spienić na mokrej skórze, po czym spłukać
Kluczowe składniki:
  • oliwa z oliwek - nawilżająca, z dużą zawartością witamin ochronnych  A, D i E
  • aloes zwyczajny - łagodzący i regenerujący suchą skórę
  • nagietek - biodynamiczny, łagodzący, leczniczy
  • czyste olejki eteryczne - do wyboru z 3 niesamowitych zapachów
  • glukozyd kokosowy - przyjazny dla środowiska, bezpieczny, delikatny i naturalny detergent, otrzymany przez fermentację glukozy oraz orzechów kokosowych
Składniki: woda, sok z aloesu*, glukozyd kokosowy, wyciąg z nagietka*, oliwa z oliwek ekstra virgin*, alkohol cetearylowy (pochodzenia roślinnego), kwas lewulinowy (pochodzenia roślinnego), guma ksantanowa (pochodzenia roślinnego), kwas cytrynowy.
*) uprawiane i produkowane organicznie (min. 70% produktu na 100% składników naturalnych).

Mydło kosztuje 44 zł za 200 ml opakowanie

moja opinia:
Żel jest zamknięty w gustownej butelce z dozownikiem, który ułatwia nam aplikowanie. Pięknie pachnie lawendą. Nie od dziś wiadomo, że lawenda ma właściwości  aromaterapeutyczne oraz wpływa kojąco na nerwy oraz ułatwia zasypianie, dlatego wieczorny prysznic z użyciem  tego żelu to ogromna przyjemność po męczącym dniu. Żel delikatnie oczyszcza bez wysuszania skóry i pozostawia delikatny zapach na skórze. Produkt jest odpowiedni dla wegan. Mimo wysokiej ceny polecam z całego serca.

W ofercie Essential Care posiada 4 rodzaje mydeł w płynie:
  • Mydło do ciała i rąk  "Lawenda"
  • Mydło do ciała i rąk "Trawa cytrynowa"
  • Mydło do ciała "Ylang Ylang i Pomarańcza" 
  • Mydło do ciała "Aloe Vera"

Firma posiada również mydła w kostce, które bardzo mnie ciekawią. 

Opis produktu pochodzi ze strony Bio-Beauty dystrybutora m.in. kosmetyków  Essential Care 

Pozdrawiam Was serdecznie :))