wtorek, 24 kwietnia 2012

Kizia Mizia

Za mną trudny tydzień i jestem w ciągu kolejnego ciężkiego tygodnia. Mam tak zwariowanie ułożony grafik, że nie mam kiedy odpocząć. Ale celem posta nie było smęcenie a przedstawienie Wam naszej towarzyszki, która jest dla nas członkiem rodziny. Kocica bo o niej mowa jest z nami od 10 lat. Zuzia takie imię otrzymała od poprzedniej opiekunki i tak pozostało. Nasze futerko jest niesamowitym pieszczochem, przychodzi na kolana mrucząc swoją mruczankę, ma swoje godziny kiedy Tż jest zobowiązany wygłaskać futerko, w nocy śpimy w trójkę. Mogłabym pisać i pisać ile kicia dostarcza nam radości. Po operacji Zuzia przyjęła zwyczaj ganiania ogona przed jedzeniem, jest przy tym tak zabawna, że nie sposób  się nie uśmiechnąć. Jest to już swoisty rytuał. Ostatnio rozbawiła nas kiedy zasnęła w kuwecie... tak w kuwecie :)) kuweta została wcześniej wysprzątana, umyta i z braku,  z powodu mojej wybitnej sklerozy żwirku wyłożona papierem toaletowym no i kicia stwierdziła zapewne, że  kuweta jest odpowiednia na drzemkę ;) 

Takie małe futerko a potrafi obdarzyć swoich ludzików wielką kocią miłością :))

Poznajcie Zuzię :D










I jak się Wam podoba nasze futrzane szczęście? A Wy posiadacie zwierzątko w domu?


Pozdrawiam Was serdecznie :))

43 komentarze:

  1. koty są dla mnie obojętne, ale nie wyobrażam sobie kota w mieszkaniu =/ blee, jak dla mnie są obżydliwe... póki chodzą po podwórku jest okey, ale nie wpuściłabym za nic do środka.
    Pieska bym chciała. Jakiegoś małego kundelka. Ale byłby problem z opieką niestety =/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się składa, że to właśnie psy są "mniej higieniczne" ;) Mam psa (kundelka) i kota, wiem co mówię.

      Usuń
    2. Tak się patrzę na te zdjęcia i ostatnim słowem jakie mi przychodzi na myśl jest "obrzydliwe". Albo może coś ze mną nie tak i z chęcią bym wyprzytulała tego stworka, no sama słodycz :)

      Usuń
    3. Sylwia, widać, że nigdy nie miałaś kota w mieszkaniu, domu. Pierwsza moja kicia, Morisa, była z nami 14 lat. KOniec był straszny. Nowotwór. Bardzo cierpiała, ale nawet wtedy sama chciała wczołgać się do kuwety, aby nie nabrudzić. Koty są ogromnymi czyściochami. Niejden człowiek nie dba tak o swoją higienę jak kot.

      Usuń
    4. Viollu, Kosodrzewino, Łucjo :*


      Sylwio szanuję Twoje zdanie, ale nie bardzo rozumiem dlaczego dla Ciebie kot jest obrzydliwy? Koty są niesamowitymi czyściochami. A poza tym koty mają niezwykły wpływ na ludzi :))


      Viollu zgadzam się z Tobą :)


      Kosodrzewino zapraszam na felinoterapię :D Zuzia chętnie zamruczy Ci jedną ze swoich mruczanek ;)


      Łucjo biedna Morisa :( współczuję straty, wiem jak sama przeżyłam śmierć Roksy :( do tej pory ją wspominam.

      Usuń
  2. Cudowny :D Sama posiadam dwa futra (ok, trzy,moja psa też się wlicza) i jestem w nich zakochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetykoholiczko dziękuję :*

      ach dwa futerka w domu to masz podwójne szczęście a właściwie potrójne wliczając psa :))

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Naturaipiekno :D

      a tak na marginesie masz piękne imię :))

      Usuń
  4. 10 lat? Przecież Zuza wygląda jak ledwo wyrośnięty kociak!!!
    Oj, chyba przez przypadek napisało ci się to zero po jedynce ;) Jest wspaniała!
    Odkąd mam swoją Zorkę wiem, jak cenne jest posiadanie kociego futerka w domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Sama dziękuję w imieniu kotecka :D :*

      czasami jest tak, że kiedy kot zamieszka z człowiekiem to dopiero docenia to niesamowite stworzenie :))

      wygłaskaj ode mnie Zorkę :)

      Usuń
    2. U tak właśnie było! Kot wylądował u mnie niespodziewanie, choć przygotowałam się do jego posiadania bardzo rzetelnie. Tak, brzmi to trochę jak przeciwieństwo ale tak właśnie było :)
      I cóż mogę powiedzieć? Nie żałuję! I stałam się totalną crazy cat lady ;)

      Usuń
  5. Przesłodka Twoja kicia. Aczkolwiek na 10 lat nie wygląda :). Ma przepiękne oczy. Ja mam moją psią miłość - suczkę yorka o imieniu Izzy. Można zobaczyć na moim blogu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sajjidaa dziękuję :*

      chętnie zobaczę Twoją psinkę :))

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Cammie :D :*

      wygłaskaj ode mnie Księciunia Wilusia :)

      Usuń
  7. Przesłodka :) Nie widziałam innego kota, który miałby tak piękne oczy :) Nawet mój ma mniej wyraziste ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Viollu :* to prawda Zuzka ma niesamowite oczyska :D

      wygłaskaj ode mnie Figę :)

      Usuń
  8. Piękna Kicia. Podobna do mojej Morisy, której nie ma już z nami... Zarzekałam się, że nigdy więcej kota w domu ... po pól roku pojawił mały kocurek, w następnym roku kicia i potem jeszcze jedna kicia. Tak więc mam kocura i dwie kotki... Każdy kot to inny charekter i inna historia ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucjo dziękuję :*

      Też tak się zarzekałam. Potem dostaliśmy propozycję zabrania Zuzi do siebie, poszliśmy bez przekonania ją zobaczyć i od pierwszego spotkania skradła nasze serca :D

      Trzy kotecki w domu ależ Ci zazdroszczę ;) my mamy zbyt małe mieszkanie na więcej :(

      każdy kot jest inny to prawda to tak jak z człowiekiem ;)

      Usuń
    2. Mieszkam na wsi od kilku lat. Kocur strasznie przeżył przeprowadzkę. Nie umiał w domu po schodach schodzić w dół :) A teraz po latach jest królem wsi (mimo, że to kastrat). Mam nadzieję, że całe stadko jest u nas szczęśliwe ... Kocham koty i tyle. I nie wyobrażam sobie życia bez tych futrzaków....

      Usuń
    3. Łucjo też kocham kotecki :))

      dzielny kocurek :D myślę, że kotecki są u Ciebie szczęśliwe :))

      Usuń
  9. Ślicznota :))) Powiedz jej, że ciocia zaprasza na kolanka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. FF dziękuję w imieniu kotecka :* przekażę jej, że jesteś chętna na głaskanie futra :))

      Usuń
  10. ale slodki kociaczek :)- pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blaubeere dziękuję w imieniu kotecka :D :*

      Usuń
  11. Fajniutka, i udało Ci się zrobić dużo zdjęć! Ja mojej jak próbuję, to zazwyczaj czarna rozmazana plama wychodzi... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naila dziękuję :*

      przez tyle lat udało się troszkę zdjęć zrobić ;) choć muszę przyznać, że nie łatwo uchwycić kotecka w kadrze :)

      Usuń
  12. Zostałaś otagowana http://kosmetyczne-pokusy.blogspot.com/2012/04/tag-11-pytan-x-2.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anne-Claire dziękuję za zaproszenie :)

      Usuń
  13. Kicia jest niesamowita:) uwielbiam koty, bardzo! i z zalem w Polsce zostawialam swojego ukochanego burasa ale nie mialabym serca zmieniac mu otoczenia zwlaszcza, ze Rodzicom tez byloby bez Niego smutno.
    Obecne warunki jak najbardziej sprzyjaja posiadaniu zwierzaka ale w ostatnim czasie ciagle gdzies wybywamy wiec...pojawia sie problem co zrobic wtedy ze zwierzakiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hexxana dziękuję :*

      rozumiem Cię, kiedy wyjeżdżamy i zostawiamy kicię pod opieką osoby nam bliskiej to ja mimo wszystko myślę o niej przez cały czas :)

      zmiana otoczenia dla kota jest stresujące choć z czasem przystosowuje się, ale skoro ma tutaj osoby, które go kochają to lepiej dla kotecka zostać tutaj ;)

      super, że macie warunki na zwierzaka a na częste wybywanie najlepszym sposobem jest znaleźć dobrą opiekunkę dla kotecka ;) jeżeli tylko jest to możliwe :)

      Usuń
  14. Witaj Zuziu, jesteś urocza. Jak czytam takie posty to powoli się przekonuje do kociaków (sama mam psa i wcześniej za żadne skarby nie chciałam mieć kota ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Angel dziękuję w imieniu kotecka :*

      super, że takie posty przekonują Cię do kotecków :D przebywanie z kotem to sama radość ;)

      Usuń
    2. Z psem również :D Szczególnie z moją Sierściuchową ;))

      Usuń

Witaj miły gościu w moim wirtualnym świecie :))

Cieszy mnie każdy pozostawiony komentarz, za który serdecznie dziękuję :)