piątek, 6 kwietnia 2012

Wielkanoc

zdjęcie pochodzi ze strony http://www.magazyndomowy.pl

Gdy umierał

gdy umierał na krzyżu
cud się nie zdarzył
żaden anioł nie pomógł
deszcz nie obmył głowy
piorun się zagapił gdzie indziej uderzył
zaradna Matka Boska
z cudem nie zdążyła
wierzyć to znaczy ufać kiedy cudów nie ma
cud chce jak najlepiej
a utrudnia wiarę

ks. Jan Twardowski


Moje drogie życzę Wam wiosennej radości, optymizmu, serdecznych spotkań w gronie rodziny i przyjaciół oraz aby czas Wielkiej Nocy odrodził w Waszych sercach wiarę i nadzieję :)) :*

Pozdrawiam Was serdecznie :))

niedziela, 1 kwietnia 2012

Bio2You Organiczne serum przeciwzmarszczkowe

Serum kupiłam w ramach akcji "PROMOCJA WALENTYNKOWA BIO2YOU" [klik] w Lili Natura [klik]



Organiczne Serum Przeciwzmarszczkowe

Ta cenna receptura naturalnego serum jest szczególnie skuteczna przeciw starzeniu się skóry. Zawiera mieszankę specjalnych ziół oraz witamin B i C, które zwalczają problemy przedwczesnego starzenia się skóry i powstawania zmarszczek podskórnych, zanim stanie się to widoczne. Serum odmładza skórę, poprawiając jej zdolność do długiego utrzymania właściwego poziomu nawilżenia. Intensywnie też zmiękcza skórę i wspomaga wytwarzanie kolagenu. Dzięki swojemu działaniu hamującemu pigmentację oraz rozkładającemu melaninę, zmniejsza ciemne zabarwienie i może być używane do rozjaśniania przebarwień na skórze. Serum poprawia odbudowę tkanki podskórnej, wspomaga mikrokrążenie i regenerację skóry. Zawiera bogaty zestaw składników roślinnych: aloes, kozieradkę, chmiel zwyczajny, Panthenol (prowitaminę B5), fosforan sodowy kwasu askorbinowego (pochodną witaminy C) oraz cenny olej z rokitnika.
  • Aloes goi podrażnienia i ma działanie odmładzające.
  • Kozieradka koi dolegliwości i problemy skórne. Jest stosowana zewnętrznie do leczenia stanów zapalnych skóry, owrzodzeń, czyraków, egzemy i cellulitu.
  • Chmiel zwyczajny ma silne działanie antyseptyczne, daje ulgę przy podrażnieniach i infekcjach organizmu. Posiada także działanie proestrogenowe, które wspaniale wspomaga łagodzenie objawów menopauzy.
  • Panthenol – czyli prowitamina B5 poprawia i zwiększa możliwości utrzymania odpowiedniego poziomu nawilżenia skóry, wygładza ją i przeciwdziała podrażnieniom. Jest stosowany w leczeniu lekkich oparzeń, oparzeń słonecznych oraz chorób skórnych. Poprawia poziom nawodnienia skóry, zmniejsza jej podrażnienia i stany zapalne oraz przyspiesza i wspomaga leczenie powierzchownych ran naskórka.
  • Fosforan sodowy kwasu askorbinowego to stabilna pochodna witaminy C, która wspiera wytwarzanie kolagenu w skórze, hamuje proces pigmentacji skóry oraz rozkłada melaninę. W ten sposób redukuje występowanie brązowych przebarwień skóry oraz zapobiega powstawaniu piegów, znamion, pieprzyków i zmian starczych. Może być skutecznie stosowany do rozjaśniania ciemnej cery lub miejsc na skórze o lokalnie ciemniejszym zabarwieniu.
  • Cenny olej z rokitnika, pochodzący z certyfikowanych upraw ekologicznych, wspomaga mikrokrążenie, działa przeciw starzeniu się skóry, idealnie regeneruje ją i nawilża, chroniąc jednocześnie przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym.
Stosowanie: serum należy nakładać 2 razy dziennie na oczyszczoną skórę, a następnie nałożyć krem przeciwzmarszczkowy.

Skład (INCI):
Aqua, Citrus Aurantium Dulcis Water*, Glycerin, Polyglyceryl4 Caprate, Aloe Barbadensis Gel, Humulus Lupulus Extract*, Trigonella Foenum Graecum Extract, Hippophae Rhamnoides Oil*, Thiamine Hcl (Vit.B1), Pantenol, Sodium Ascorbyl Phosphate, Lonicera Caprifolium Extract, Lonicera Japonica Extract, Citrus Nobilis Oil, Citrus Aurantium bergamia oil, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Hydrolyzed Vegetable Protein, Xanthan Gum, Sodium Dehydroacetate, Cyamopsis Tetragonolobus Gum, Limonene, Linalool. * z plantacji ekologicznych 


cena 99,00 zł pojemność 15ml

zapach: cytrusowo-pudrowy

konsystencja:  płynna

opakowanie: poręczne z higieniczną pompką 


moja opinia
Serum zaczęłam używać 21 lutego na początku 2 razy dziennie, ale widząc szybki ubytek zaczęłam używać tylko na noc i w ten sposób używałam go dokładnie przez miesiąc.  Na serum nakładałam krem na noc firmy Madara [klik] Sama nie wiem co mam napisać na temat tego serum. Jestem na granicy zachwytu i rozczarowania. Generalnie nie robi krzywdy.  Zachwyt bo buzia jest faktycznie w lepszej kondycji. Na początku używania zauważalne efekty rozświetlenia. Po dłuższym używaniu buzia jest nawilżona, ukojona, odżywiona. Trudno mi określić na ile serum wzmocniło moją skórę, ale na pewno takie serum jest dobre na po zimową cerę.

Największym rozczarowaniem był dozownik, który przy aplikacji rozpryskiwał płyn na wszystkie strony. O wydajności też można pomarzyć bo przy użyciu jak zaleca producent serum starczyłoby tylko na pół miesiąca. No i ta cena gdyby nie promocja to bym nie zdecydowała się na zakup choć biorąc pod uwagę, że serum skończyło się po miesiącu to i 79 zł to spory koszt.

Ciekawość swoją zaspokoiłam, serum Bio2You dziękuję, ale już nie skorzystam, poszukuję nadal fajnego naturalnego gotowego serum z witaminą C  lub skuszę się na  wykonanie serum z witaminą C z półproduktów dostępnych na przykład na mazidłach [klik] 

A może Wy mi coś polecicie :)) 

Muszę koniecznie podzielić się muzyką, którą zainspirowała mnie Hexxana [klik] Hexx dziękuję :* wokalistka jest fantastyczna :D





 
*** informacje o produkcie pochodzą ze strony Bio2You

poniedziałek, 26 marca 2012

TAG: Muszę to mieć!


Pomęczę Was jeszcze jednym TAG-iem. Potem zabieram się za recenzje. Wkrótce opis  m.in. serum przeciwzmarszczkowego Bio2You, podkładu Anne Marie Borlind, kolejnego mydełka z Lawendowej Farmy.
Do zabawy zostałam zaproszona przez dwie blogerki Naturalozakupoholiczkę [klik] i Zielony Koszyczek [klik] Dziewczyny dziękuję za zaproszenie :*

Zasady:

Napisz kto Cię otagował i zamieść zasady.
Zamieść baner tagu i wymień 5 rzeczy, które znajdują się na Twojej liście kosmetycznych zakupów.
Wymień rzeczy, które zamierzasz kupić bądź te, które chciałabyś mieć.
Staraj się myśleć kreatywnie i nie przepisywać odpowiedzi od innych.
Krótko wyjaśnij swój wybór. Możesz także wkleić zdjęcie każdego kosmetyku.
Zaproś do zabawy 5 lub więcej blogerek.


Tak najbardziej marzy mi się wyjazd z moim Tż na wyspę Bali. Odpocząć od zgiełku, wyciszyć się, zapomnieć, zwiedzać bez gonitwy z czasem, skosztować rajskiego jedzenia, skorzystać z słynnych balijskich zabiegów spa nie koniecznie tych w eksluzywnych hotelach ;) Bali kusi mnie wszystkim co kocham :))

"Wszystkie balijskie SPA, bez względu na ilość gwiazdek, mają olśniewający wystrój i niemal magiczną atmosferę. To prawdziwe świątynie dobrego samopoczucia. Już w chwilę po przekroczeniu progu czujemy się, jakbyśmy przenieśli się do jakiegoś innego wymiaru. Wszystkie złe myśli i emocje zostają za drzwiami. Temu służy starobalijski rytuał obmywania gościom stóp na powitanie. Pośród tropikalnych ogrodów, w bambusowych chatach i na drewnianych tarasach stoją łoża z baldachimami owiewane łagodną bryzą znad oceanu „przyprawioną” szczyptą zapachu wanilii, egzotycznych kwiatów i owoców.Aromatyczne kąpiele w kamiennych wannach i wprawne dłonie masażystek w bajecznie kolorowych sarongach szybko sprawiają, że zapomina się o całym świecie. Migające światło świec, dyskretna woń kadzideł, szemrzące fontanny, cicho sącząca się muzyka i niezliczone ilości figurek, posągów i płaskorzeźb – wszystko to wprawia w prawdziwy błogostan. Zabiegi oparte na miejscowych rytuałach (jak masaż balijski) oraz tradycjach jawajskich (głęboki piling zwany lulur) wzbogacone są o elementy ajurwedy i jogi. Wykorzystuje się do nich wyłącznie naturalne produkty, błoto i glinki wulkaniczne, algi (m.in. w największym morskim SPA w hotelu Grande Mirage, aromatyczne olejki (m.in. kokosowe, jaśminowe i sandałowe), zioła, przyprawy, egzotyczne owoce, trawę cytrynową, puder ryżowy i zmielone pędy bambusa." Informacja pochodzi ze strony http://www.wyspazdrowia.pl


Kilka buteleczek perfum niszowych tylko które?! wciąż pojawiają się nowe, które kradną moje serce i nos ;) a to wszystko przez Sabbath [klik] naczelną kusicielkę ;) na liście pojawiły się m.in. Montale Black Aoud, Nasomatto Black Afgano, KIilian Beyond love, Annick Goutal Ninfeo Mio, Le Labo Oud 27



Książki z mojej listy - co prawda to nie kosmetyk, ale wciąż wciągam nowe pozycje na listę, w końcu najwyższa pora zrealizować listę zakupową ;)


Zainspirowana Zielonym Koszyczkiem przynajmniej 2 produkty Gaia Creams, które mnie bardzo zaciekawiły :))
  
Kilka produktów Lily Lolo m.in. podkład, błyszczyk do ust, róż i bronzer. Miałam próbki podkładu, który mi bardzo spasował. Jeszcze nie zdecydowałam się, który odcień wybrać i dlatego zwlekam z zamówieniem.

zdjęcie pochodzi ze strony http://www.lilylolo.us

Ostatnio odczuwam braki w kolekcji Essie, więc przydałoby się uzupełnić kolekcję o nowe kolory :D


Mam chętkę na nowe limitowane pomadki Dr.Hauschka „Inner Glow“, które przyciągają pięknymi kolorami :))


Najbardziej ucieszyła bym się z realizacji pierwszego punktu. Co prawda jest wiele miejsc, które chciałabym zobaczyć, ale ostatnio nakręciłam się na Bali :D

Do zabawy zapraszam :)) 

Cammie autorkę bloga No to pięknie [klik] 

Angie autorkę bloga Angie testuje [klik]

Sabbath autorkę bloga Sabbath of Senes [klik]

Linusiaczek autorkę bloga Ars Cosmetica [klik


Pozdrawiam wiosennie :))



niedziela, 25 marca 2012

Reading is Cool czyli moja czytelnicza spowiedź ;)

Do fantastycznej zabawy dotyczącej książek zostałam zaproszona przez Sabbath autorkę niesamowitego pachnącego bloga Sabbath of Senses [klik]  Sabb dziękuję :*

"Kto czyta książki, żyje podwójnie"
Umberto Eco

W ramach wstępu powiem Wam, że miłość do książek zaszczepiła we mnie moja ukochana Babcia, która w latach 70 robiła za audiobooka i czytała mi do kołyski. Książka na zawsze została  moją najbliższą przyjaciółką. 

Nie zniechęciła mnie do czytania bibliotekarka ze szkoły podstawowej, która czepiała się mnie, że zbyt szybko oddaję książki posądzając mnie o nie czytanie. Więc postanowiłam jej udowodnić, że jest w błędzie i kiedy przyszła moja kolej na oddanie książek zrecenzowałam jej 4 książki, które miałam wypożyczone i od tego czasu miałam spokój.

O jakiej porze dnia czytasz najchętniej?

Kiedy byłam młoda najlepszą porą na czytanie była noc. Czytałam przy lampce nocnej, latarce, świecach, lampie naftowej i innych źródłach światła. Zawsze słyszałam, że przez takie czytanie oślepnę jak nic.   A tak ogólnie żadna pora nie jest zła na czytanie.

zdjęcie pochodzi ze strony http://www.freepik.com


Gdzie czytasz?

Czytam gdzie tylko mogę czyli wszędzie. Jeżeli książka mnie wciągnie mogę ją czytać nawet idąc chodnikiem, już nie jeden raz tak miałam ;) umarłabym z ciekawości gdybym nie doczytała danej książki do  końca. Pamiętam jak kiedyś ukryłam się w szafie aby w spokoju sobie poczytać :D

zdjęcie pochodzi ze strony http://www.nikonians.org


W jakiej pozycji najchętniej czytasz?

Mogłabym napisać, że w każdej. Ale tak najchętniej to w pozycji półleżącej z kieliszkiem napoju bogów i kotem u boku.

zdjęcie pochodzi ze strony http://www.visualphotos.com

Jaki rodzaj książek czytasz najchętniej?

Hm "dobre" czy to będzie odpowiednia odpowiedź? Przeczytam prawie wszystko oprócz książek pokroju Harleqina, muzyki disco polo i prasy brukowej ;) 

zdjęcie pochodzi ze strony http://calibermag.org

 Jaką książkę ostatnio kupiłaś/kupiłeś albo dostałaś/dostałeś?

zdjęcie pochodzi ze strony http://ligocka.wydawnictwoliterackie.pl
 
"Księżyc nad Taorminą" Romy Ligockiej. Ostatnio opuściłam się w zakupach książek, ale wkrótce to nadrobię ;) Natomiast mam w pobliżu świetną bibliotekę, która posiada bogaty zbiór nowości, więc mam co czytać :D

Co czytałaś/czytałeś ostatnio? 

zdjęcie pochodzi ze strony http://www.znak.com.pl
zdjęcie pochodzi ze strony http://www.znak.com.pl

 Co czytasz obecnie?

zdjęcie pochodzi ze strony http://www.znak.com.pl
Używasz zakładek czy zaginasz ośle rogi?  Jeśli używasz zakładek, to jakie one są? 

zdjęcie pochodzi ze strony http://www.tudiabetes.org


O nie! żadnych oślich rogów! Dostawałam/dostaję białej gorączki kiedy widziałam/widzę jak ktoś zagina rogi lub w inny sposób niszczy książki. 

Używam zakładek. Moja ulubiona to zakładka z koteckiem zakupiona bodajże w empiku. Za zakładkę służą mi również inne różne rzeczy, które mam pod ręką jak paragon, kawałek kartki, wizytówka, karta, wstążka itp. 

E-book czy audiobook?

zdjęcie pochodzi ze strony http://empresasrochell.com

W tym przypadku jestem "konserwa" ;) Książka papierowa to magia :D i póki co pozostaję przy książce "z krwi i kości" papierowej ;)

Jaka jest Twoja ulubiona książka z dzieciństwa?
zdjęcie pochodzi ze strony http://www.childrensbooks.co.in
Na początku były to bajki, baśnie i mity, które namiętnie czytałam. Potem zafascynowałam się życiem indian. Pamiętam kiedy na wakacje wiozłam trzy tomy trylogii indiańskiej. Za jakiś czas przyszedł czas na Juliusza Verne. Byłam zauroczona kapitanem Nemo :))

Którą z postaci literackich cenisz najbardziej?
zdjęcie pochodzi ze strony http://flavorwire.com
Na to pytanie ciężko mi odpowiedzieć. Świetnie stworzona postać literacka przez autora daje nam wiele emocji. Możemy ją pokochać, ale i znienawidzić ;) Pozwolę sobie nie odpowiadać na to pytanie ponieważ bardzo trudno mi wybrać tę jedyną.

"Zamknięta książka jest niema; przemówi tylko wtedy, gdy zostanie otwarta. A użyty w niej język będzie językiem tego, kto się nad nią pochyla, zabarwionym jego oczekiwaniami, pragnieniami, dążeniami, obsesjami, jego gwałtownością, jego kłopotami." Éric-Emmanuel Schmitt 

Do zabawy zapraszam :))

Cammie autorkę bloga No to pięknie [klik]

Viollę autorkę bloga Na obcasach [klik]

Idalię autorkę bloga Idalia bloguje [klik]

Zielony Koszyczek autorkę bloga Zielony Koszyczek [klik





czwartek, 22 marca 2012

SpaRitual i Lili Natura - zakupy

Wynalazłam fajną firmę, która posiada ekologiczne i wegańskie kosmetyki do pielęgnacji dłoni, stóp, ciała i paznokci.

"SpaRitual to stworzona w 2005 roku marka promująca ekologiczny styl życia. Skierowana jest do miłośników koncepcji holistycznego piękna, dla których skomponowano niezwykłą linię ekologicznych kosmetyków do pielęgnacji dłoni, stóp, ciała i paznokci. Nazwa marki – SpaRitual – ściśle nawiązuje do słowa "spiritual" (ang. duchowy), łącząc w sobie luksus i koncepcję wewnętrznej świadomości." 

Trafiłam na sklep [klik] bezpośredniego dystrybutora  tej firmy gdzie można zamówić produkty SpaRitual. Za złożone zamówienie nie płacimy za przesyłkę. Niewiele myśląc 7 marca zrobiłam małe zamówienie na próbę, tego samego dnia wpłaciłam pieniądze na konto sklepu. Status zamówienia ciągle był "w oczekiwaniu", więc bodajże  14 marca napisałam poprzez formularz na stronie firmy zapytanie co się dzieje z moim zamówieniem, niestety nikt nie raczył mi odpisać. 15 marca ponowiłam zapytanie poprzez maila ze swojej skrzynki. Tym razem otrzymałam odpowiedź, że przesyłka została wysłana pocztą. Ciągle myślałam, że to poczta coś zawaliła. 19 marca moje zamówienie w końcu dotarło listem priorytetowym. Jakże było moje zdziwienie kiedy zobaczyłam stempel z datą nadania listu, była taka sama kiedy napisałam maila z zapytaniem czyli 15 marca.

Zamówiłam odżywczy zmywacz do paznokci [klik] i mały lakier do paznokci Disco Inferno [klik]


Szczerze to trochę zniechęciłam się do tego sklepu. Po raz pierwszy spotkałam się z takim podejściem do klienta i tak długim oczekiwaniem na zamówienie.

Natomiast produkty zapowiadają się świetnie i mam ochotę na więcej :))


Kolejne zakupy były nie zaplanowane. Skorzystałam z fajnej promocji w sklepie Lili Natura [klik

"Przy zakupie dowolnych produktów marki BeSave za minimum 50zł otrzymasz prezent od LaClaree - Maseczkę rozświetlającą lub zestaw mini produktów!
Oferta ważna do 31 marca 2012 lub do wyczerpania zapasów. Decyduje kolejność zamówień.
Promocyjne ceny na produkty BeSave obowiązują do 31 marca 2012" [klik

takiej promocji nie mogłam przegapić i czym prędzej zabrałam się za zamówienie :)) w moim koszyku znalazła się maseczka detoksyfikująca [klik] i nawilżająco-odżywiające mleczko do ciała [klik]


udało mi się załapać i otrzymałam do zamówienia maseczkę La Claree rozświetlającą do twarzy 


Już od dawna miałam ochotę na kosmetyki BeSave. Nadarzyła się super okazja aby je wypróbować. To był dobry zakup na samych produktach BeSave zaoszczędziłam 25 zł a  do tego dochodzi jeszcze maseczka La Claree, którą otrzymałam gratis.

Zakupy w Lili Natura [klik] to zupełnie inna bajka. Po złożeniu zamówienia otrzymujemy wiadomość z informacją o naszym zamówieniu a potem za każdym razem otrzymujemy o zmianie statusu naszego zamówienia. Nasze zamówienie dociera do nas po otrzymaniu statusu "zapłacone"  i otrzymaniu statusu "wysłane" ( ten status otrzymujemy w tym samym dniu  co status "zapłacone" ) w ciągu 2 dni. 

Szkoda, że nie zrobiłam zdjęcia pudełka, w którym otrzymałam kosmetyki. Pudełko było ostemplowane motylkami to może drobiazg, ale jakże miły :)) W każdej przesyłce znajdziemy próbki kosmetyków.

Z całego serca polecam Wam zakupy w sklepie Lili Natura [klik