czwartek, 15 marca 2012

Sekretnik czarodziejki alchemiczki :)) własnoręcznie wykonany olejek do ciała

Czyli post z cyklu zrób to sama :))

Dawno nie kupowałam półproduktów, ale z czasem to nadrobię ;) Dotarło moje zamówienie z Ecospa [klik]. W planach mam kolejne w Ecospa [klik] i Mazidłach [klik] - lista już zrobiona :D Więc z czasem będzie więcej postów o półproduktach i co można z nich wyczarować :)) Mam troszkę nowych pomysłów choć z moich sprawdzonych mieszanek nie zrezygnuję ;)


Tym razem zamówiłam tylko półprodukty do wyprodukowania olejku do ciała. W zamierzeniu miały być również do wyprodukowania magicznego serum do twarzy, ale w tej chwili używam serum Bio2You  i w poczekalni czeka do testów serum Essentially Yours "10 Years Younger Kit", więc na razie odpuściłam sobie zamawianie półproduktów.

W moim koszyczku znalazł się mój ulubiony olej z alg laminaria, olej z orzechów laskowych oraz macerat z arniki, ekstrakt z kawy ekologiczny, olejek cyprysowy włoski. Do zamówienia poprosiłam o próbki ekstraktu z wąkroty i oleju Monoi.


Do tej pory używałam oleju z alg solo. Olej wcierałam po kąpieli w całe ciało.  Dodatkowo  masując uda i pośladki. Co mi to dawało? Nawilżenie i ujędrnienie ciała.

Informacja ze sklepu Ecospa

Olej z alg laminaria to ekstrakt olejowy z listownicy [Laminaria  digitata L.]. Roślina ta należy do rodziny alg brunatnych.  Ekstrakt pozyskiwany jest w niskiej temperaturze z mikronizowanej algi macerowanej w oleju z pestek winogron. Potrzeba 2 kg świeżych alg laminaria, aby pozyskać 1 kg oleju.

Laminaria w postaci wysuszonej zawiera 12% wody i 15% soli mineralnych (chlorki, siarczany i jod). Jest ona szczególnie bogata w jod którego stężenie wynosi ok. 0,8% w suchej masie. Wysuszona alga zawiera mniej niż 1% lipidów, ok. 5% protein i maksymalnie 65% cukrów. Laminaria jest głównie wykorzystywana w zwalczaniu cellulitu i otyłości, zarówno samodzielnie jak i w kombinacji z innymi ekstraktami wzmacniającymi jej działanie.

Sole mineralne a szczególnie jod, stymulują ogólny metabolizm i powodują wzrost wymiany osmotycznej, przyczyniając się tym samym do eliminowania nadmiaru płynów z organizmu. Fenomen ten został wykorzystany w kosmetykach modelujących. Ekstrakt z laminarii znalazł zastosowanie w preparatach do masażu, kąpieli, oraz jako surowiec wspomagający kuracje antycellulitową. 

Tym razem postanowiłam go troszkę wzbogacić inspirując się recepturą na Ecospa [klik] Na stronie sklepu znajdziecie sporo receptur, które łatwo wcielić w życie i ukręcić sobie naturalny kosmetyk.

Olejek do ciała NA CELLULIT Opis receptury:


Składniki Ilość
[ml]
Orientacyjna
ilość
Olej z alg laminaria 46 ml 3 łyżki stołowe
Olej z orzechów laskowych 30 ml 2 łyżki stołowe
Macerat arniki górskiej 15 ml 1 łyżka stołowa
Lecytyna sojowa 4 g 1 łyżeczka
Witamina E 2,5 ml 1/2 łyżeczki
Olejek cyprysowy włoski 0,75 ml 15 kropli
Olejek jałowcowy z jagód 0,5 ml 10 kropli
Olejek geraniowy burbon 0,5 ml 10 kropli
Olejek rozmarynowy 0,5 ml 10 kropli
Olejek cynamonowy z liści 0,25 ml 5 kropli
 Opakowanie
Butelka PET 200 ml z pompką
(olejek wypełni połowę butelki)
1 szt.

~100ml


Sposób przygotowania:

  1. Odmierz oleje oraz macerat arniki i przelej do naczynia szklanego np. zlewki 250 ml.
  2. Do bazy olejowej dodaj ok 4 g lecytyny sojowej oraz witaminę E. Wszystkie składniki dobrze wymieszaj.
  3. Do bazy olejowej dodawaj kolejno olejki eteryczne wykorzystując do odmierzania kroplomierze znajdujące się w szyjkach buteleczek. Całość jeszcze raz wymieszaj.
  4. Olejek przelej go do butelki PET 200 ml z pompką. Olejek jest gotowy do użycia, wypełni 1/2 butelki.
  5. Jeśli chcesz przygotować więcej olejku np. na 200 ml czyli pełną butelkę PET 200 ml z pompką pomnóż podane w recepturze składniki x2.

Stosowanie: Olejek aplikuj na skórę ud i pośladków. Ważne aby podczas aplikacji skórę masować przez 5-10 minut.

Przechowywanie: Okres trwałości ok. 12 miesięcy. Olejek należy przechowywać w suchym miejscu, z dala od źródła ciepła np. słońca ale nie w lodówce. 

Troszkę zmodyfikowałam recepturę i mój olejek zrobiłam z takich składników:


Olej z alg laminaria 3 łyżki [klik]

opis wyżej

Olej z orzechów laskowych 2 łyżki [klik] 

Olej zimnotłoczony i nierafinowany.  Jest bogaty w witaminy i kwas oleinowy. Odżywia i rewitalizuje wszystkie rodzaje skóry. Doskonały do kąpieli i jako olej bazowy do masażu. 
Olej z orzechów laskowych jest pozyskiwany z nasion owoców Corylus avellana. Największe uprawy orzechów znajdują się w Hiszpanii, Włoszech, Turcji oraz Stanach Zjednoczonych. Rośnie również w Polsce. Nasiono orzechu zawiera 55-65 % oleju. Olej znajdujący się w naszej ofercie pochodzi od dostawcy z Europy Zachodniej.

Olej z orzechów laskowych jest lekko żółty, delikatny, posiada charakterystyczny zapach. Zawiera kwas oleinowy, wapno, witaminę A i E.

Właściwości kosmetyczne
Olej z orzechów laskowych posiada właściwości stabilizujące i ściągające. Z tego względu zalecany jest do pielęgnacji skóry przetłuszczającej się, łojotokowej, z trądzikiem oraz z popękanymi naczynkami.  Doskonale jest wchłaniany przez skórę. Nie pozostawia na skórze tłustej warstwy. 

Macerat z arniki górskiej 2 łyżki [klik] 

Wykazuje bardzo silne właściwości przeciwzapalne i regenerujące. Zmniejsza siniaki i opuchliznę, rozluźnia mięśnie.

Arnika jest ziołem pochodzącym z rodziny astrowatych (tej samej do której należy słonecznik). Posiada pomarańczowo-żółte kwiaty o aksamitnych płatkach.  Jej stosowanie jako leku na różnego rodzaju choroby skóry, ma bardzo długą tradycję.


Wyciąg z arniki posiada właściwości przeciwzapalne i kojące.  Jest szczególnie efektywny w niwelowaniu siniaków i potłuczeń. Dzięki zawartości flawonoidów kwercetyny, izokwercetyny, kemferolu arnika górska poprawia krążenie oraz rozluźnia mięśnie, skutkiem czego jest chętnie wykorzystywany do masażu, w pielęgnacji potłuczeń, cellulitu.

W kosmetyce macerat z arniki jest wykorzystywany między innymi jako składnik preparatów do pielęgnacji okolic oczu – zmniejsza opuchliznę (tzw. „worki pod oczami”), siniaków.

Ekstrakt z wąkroty 1 łyżeczka [klik] 

Ekstrakt wodno-glicerynowy z wąkroty azjatyckiej (centelli azjatyckiej) rośliny pochodzącej z terenów południowo-wchodniej Azji. Występuje również we wschodnich obszarach obu Ameryk. Ekstrakt jest pozyskiwany z zielonych liści rośliny, z ekologicznej uprawy.

Wąkrota azjatycka ceniona jest przede wszystkim za znajdujące się w niej saponiny triterpenowe oraz triterpenowe geniny. Ponadto zawiera flawonoidy, fitosterole (β-sitosterol, stigmasterol, kampesterol) oraz taniny.

Badania kliniczne na 80 probantach polegające na miejscowej aplikacji 3 razy dziennie potwierdziły poprawę wytrzymałości naczyń krwionośnych. W innych badaniach stwierdzono również poprawę mikrokrążenia oraz pozytywny wpływ na poziom mukopolisacharydów, które m.in. utrzymują integralność naczyniową (brak integralności prowadzi do żylaków).

Działanie kosmetyczne wąkroty azjatyckiej wykazano również w emulsjach do skóry zniszczonej i spierzchniętej. Kilkuprocentowy udział ekstraktu działał wygładzająco, oczyszczająco, łagodząco. 
Właściwości kosmetyczne:
  • pobudza produkcję kolagenu
  • wzmacnia naczynia krwionośne i poprawia mikrokrążenie zapobiegając w ten sposób powstawaniu "pajączków"
  • łagodzi stany zapalne
  • działa przeciwutleniająco
Ekstrakt z kawy 1 łyżeczka [klik]

Standaryzowany, wodno-rozpuszczalny ekstrakt z ziaren Kawy Arabskiej "Coffea arabiga L.", pochodzących z organicznych upraw. Zawiera min. 100 ppm kofeiny. Certyfikowany przez ECOCERT.  
Aplikacja: Preparaty przeciwcellulitowe, kosmetyki redukujące nadmiar tkanki tłuszczowej, wykazujące działanie wyszczuplające, poprawiające krążenie zwiększające przepływ krwi w naczyniach krwionośnych, wspomagające wydalanie toksyn z organizmu i usprawniające funkcjonowanie tkanki łącznej.  
 
Neoglandyna 2 kapsułki [klik]

zastąpiła mi lecytynę i witaminę E 

Olejek cyprysowy włoski 15 kropli [klik] 

Olejek cyprysowy włoski pozyskiwany jest z rośliny Cupressus Sempervirens. Posiada wyjątkowy, świeży, leśny zapach. Wykazuje mocne działanie antycellulitowe i energetyzujące.

WŁAŚCIWOŚCI
Olejek ten pobudza ciało i umysł. Likwiduje oznaki zmęczenia i dodaje energii. Stymuluje również krążenie, a tym samym przyspiesza usuwanie złogów tłuszczowych i toksyn z ciała.

Cyprys reguluje nadmierną potliwość i leczy stany zapalne. Jest nieoceniony w preparatach pielęgnujących naczynka krwionośne i żyły. Pomaga zwalczać i zapobiegać żylakom, pękaniu naczyń, a nawet hemoroidom. Oczyszcza i dezynfekuje drogi oddechowe.


Olejek przygotowałam wg opisu przy oryginalnej recepturze następnie przelałam do butelki, którą miałam po piance do mycia buzi Cosyls [klik] Myślałam, że ta butla z dozownikiem do wytwarzania pianki nie nada się do dozowania olejku, ale okazało się, że świetnie się sprawdza bo dzięki temu mam emulsyjny olejek :)) Zapach olejkowi nadaje przede wszystkim olejek cyprysowy. Działanie to wspaniale nawilżona, ujędrniona i wygładzona skóra. Używam go zawsze wieczorem po kąpieli na rozgrzaną skórę. 


W planach mam zastosowanie bańki chińskiej do masażu antycellulitowego.

"Gumowe bańki chińskie natomiast mogą być używane do akupunktury i masażu, także antycellulitowego. Są łatwiejsze w użyciu niż te szklane. Tworzywo, z jakiego są wytwarzane pozwala na umieszczanie ich w praktycznie każdym miejscu na ciele. Masaż bańkami przyspiesza przemianę materii oraz spalanie tłuszczu.
Masaż bańkami chińskimi ujędrnia i wygładza skórę. Redukuje cellulit, ponieważ jest to masaż próżniowy, który obecnie uznawany jest za najlepszą metodę usuwania cellulitu. W gabinetach kosmetycznych coraz częściej można spotkać kabiny próżniowe. Jeśli zawartość portfela nie pozwala na korzystanie z takich zabiegów to bańki chińskie są najlepszym rozwiązaniem.
Przed wykonaniem masażu należy natłuścić skórę żelem do masażu, oliwką lub żelem antycellulitowym.

Masaż:
Bańkę chwytamy palcami środkowymi i wskazującymi, a od góry kciukiem. Następnie przykładamy do skóry i puszczamy tak, aby skóra została wessana do środka. Teraz delikatnie przesuwamy bańkę po skórze ud, brzucha i pośladków.
Masaż bankami chińskimi powinien odbywać się co drugi dzień przez ok. 15 minut. Zazwyczaj do osiągnięcia pożądanych efektów wystarczy ok. 10 zabiegów.
Po masażu mogą pojawić się zaczerwienienia i siniaki, dlatego nie powinny go stosować osoby mające skłonność do pękania naczyniek." Informacja pochodzi ze strony Wdzięk Info

Polecam Wam ten olejek łatwy w wykonaniu i cudowny w działaniu. 

Jest to świetna naturalna alternatywa  dla nafaszerowanych  chemią antycellulitowych preparatów ze sklepu.

Olej Monoi [klik] skradł moje serce zapachem i działaniem. Na pewno kupię pełnowymiarowe opakowanie tego cudownego olejku. 

Informacja ze sklepu Ecospa
 
Olej Monoi de Tahiti jest to macerat kwiatów monoi (gardenia taitensis) w oleju kokosowym. Ze względu na pojawianie się na rynku podróbek w celu ochrony i zapewnienia najwyższej jakości wprowadzono certyfikat pochodzenia Monoi de Tahiti potwierdzający sposób produkcji oraz pochodzenie oleju.

Certyfikat określa m.in. sposób otrzymywania oleju (maceratu). Kwiaty monoi są zbierane ręcznie w specyficznym momencie wzrostu, gdy nie są jeszcze w pełni otwarte. Sprecyzowany jest okres macerowania w oleju kokosowym, nie mniej niż 15 dni. Określona jest również minimalna liczba kwiatów przypadających na jeden litr oleju kokosowego. Wszystko to zapewnia, że olej Monoi de Tahiti jest niepowtarzalny.

Monoi posiada wyjątkowy, egzotyczny zapach. Z tego względu bardzo chętnie stosowany jest w różnego rodzaju zabiegach i rytuałach spa, gdzie działanie na zmysły ma szczególne znaczenie.

Olej monoi zawiera salicylan metylu który jest związkiem m.in. zmiękczającym naskórek. Jest to naturalnie występująca w kwiatach monoi substancja zapewniająca dobre nawilżenie skóry oraz ochronę przed działaniem wiatru i słońca. Olej monoi przynosi ulgę w pielęgnacji skóry poparzonej przez słońce.

Oleju monoi w połączeniu z olejem z orzechów laskowych używam do masażu dekoltu. Efekty są zauważalne już po pierwszym użyciu. Skóra jest miękka, nawilżona, wygładzona i pięknie pachnąca. 

Samego oleju monoi używam na końcówki włosów, który je nawilża i nabłyszcza.

Warto pobawić się i zrobić sobie własnoręcznie kosmetyk. Trudności w wykonaniu niewiele ;) Nie trzeba zaczynać od skomplikowanych receptur poza tym sama wybieram proste receptury. Za to sporo w tym frajdy a przy okazji mamy kosmetyk o którym wiemy wszystko i możemy go skomponować wg własnych potrzeb.

Mam nadzieję, że zachęciłam Was do produkcji własnych kosmetyków. Miłej zabawy Wam życzę :))





*** wszystkie informacje o składnikach olejku pochodzą ze strony Ecospa

14 komentarzy:

  1. mi tydzień temu doszło zamówienie od nich, też się pobawiłam w alchemika ;)
    ale ja olejki do twarzy tylko mieszałam :)
    i na chwilę obecną jestem z nich bardzooo zadowolona :)

    miłego używania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alieneczka :D Fajną miksturę wyczarowałaś :)

      dziękuję i wzajemnie :))

      Usuń
  2. Ja to za leniwa jestem na robienie własnych kosmetyków. A szkoda ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lemi :D mi też nie chce się wymyślać nie wiadomo jakich specyfików ;) wybieram proste receptury i wcielam je w życie :))

      na przykład samo używanie oleju monoi - nie robię żadnej mikstury tylko nacieram dekolt najpierw olejem monoi a potem wcieram olej laskowy :) masuję i już gotowe :D

      Usuń
  3. Olej monoi jest na mojej liście życzeń, jak pokończę zapasy to pewnie wrzucę przy okazji zakupów na BU. :) Miłego kręcenia mazideł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Idalio dziękuję :* i nawzajem :))

    ja też ciągle miałam monoi na liście i jakoś nie mogłam się zdecydować i to był błąd ;) bo to cudowny olej jest :D

    OdpowiedzUsuń
  5. jak dla mnie EKOSPA jest najlepszym sklepem z olejami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Braworko :) ja jeszcze oleje kupuję w mazidłach i nie narzekam :)) w ZSK robiłam zamówienie raz więc się nie wypowiadam, ale czytałam, że ten sklep ma dobre opinie :))

      Usuń
  6. Przyjemnie się czyta tak merytoryczny i z głową przygotowany materiał.

    W półprodukty zaopatruję się w ecospa.pl i w BU. Jak dotąd z usług obu sklepów jestem zadowolona. Podobnie rzecz ma się z jakością preparatów.
    Nie próbowałam jeszcze wykonywać samodzielnie olejków do pielęgnacji. Możliwe, że lektura Twojego wpisu to zmieni. :)
    Ekstrakt z kawy chodzi za mną od dłuższego czasu. Może wreszcie się skuszę.

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beautyteller dziękuję :* cieszę, że się przyda :))

      olejki do pielęgnacji to super sprawa :D warto troszkę się pobawić :))

      ze swej strony polecam ten ekstrakt z kawy - świetny jest :)) ja sobie mieszam olej monoi z ekstraktem i siup na dekolt i masuję a rano mam mega wygładzoną skórę :))

      Usuń
  7. Ja z łańcuszkiem. Możesz mnie wysłać do diabła. :)
    http://sabbathofsenses.blogspot.com/2012/03/reading-is-hot-damn-hot-baby.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sabbath nie będę Cię wysłała do diabła :D cieszę się bardzo ponieważ uwielbiam czytać choć ostatnio troszkę się opuściłam, nad czym bardzo ubolewam :(

      dziękuję :* będę miała zajęcie na nocną służbę :D no chyba, że wyrobię się wcześniej ;)

      Usuń
  8. lubię ten sklep, z chęcią wypróbuję przepisy

    a tymczasem otagowałam Cię na swoim blogu, zapraszam do zabawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Naturalozakupoholiczko :D fajnie, że podane przepisy przydadzą się :))

    dziękuję za zaproszenie do zabawy :*

    OdpowiedzUsuń

Witaj miły gościu w moim wirtualnym świecie :))

Cieszy mnie każdy pozostawiony komentarz, za który serdecznie dziękuję :)